Przypomnę, że budowa wyceniana na 300 mln zł kosztowała 450 mln zł, a niegospodarność na etapie tworzenia sięgnęła 26 mln zł (wg raportu NIK). Jakby tego było mało, włodarze z PO i PSL tak nadzorowali inwestycję, że po kilku miesiącach trzeba było ją zamknąć, co sprawiło, że spółka straciła 34 mln zł. Można powiedzieć, że jak się ma na koncie zmarnotrawienie 60 mln zł publicznych pieniędzy, to jednak powinno się być oszczędnym w krytyce innych. Czekam, aż Radosław Sikorski zacznie krytykować rubaszne żarty, Stanisław Gawłowski oburzy się na korupcję, Barbara Nowacka wzdrygnie z powodu zmiany przez kogoś barw partyjnych, a Sławomir Nitras obruszy  się na upadające standardy. Wtedy będzie komplet.