18-letni Jakob zdobył złote medale na obu dystansach podczas ubiegłorocznych mistrzostw Europy. Marcin Lewandowski był wtedy drugi na 1500 metrów. Ostatnio jednak Norweg przyznał, że w Dausze o taki wynik będzie o wiele trudniej.

W Berlinie najpierw biegłem 1 500 metrów, a później 5 000 m. W ten sposób drugi, bardziej wyczerpujący dystans był rodzajem premii. Teraz będzie odwrotnie, więc mam dylemat. Czy celować w podwójne złoto czy tylko w jeden medal na 1500 metrów. Może się przecież zdarzyć tak, że rywalizacja na dłuższym dystansie nie da wygranej, a zabierze siły na drugi dystans. Razem z kwalifikacjami czeka nas pięć biegów w okresie dziesięciu dni w wyjątkowo gorącym klimacie Kataru

- powiedział Jakob Ingebrigtsen

Bracia Ingebrigtsen mają swój plan. My trzymamy kciuki za Marcina Lewandowskiego

Pomimo tego Norweg jest, jak sam stwierdził "raczej pewien", że jednak wystartuje na obu dystansach. "To będzie hazard, lecz czym w końcu jest sport" - zauważył.

Jego starszy brat 26-letni Filip, który na 1 500 metrów zdobył złoty medal ME w 2016 roku w Amsterdamie i brązowy MŚ w 2017 w Londynie, także zapowiada walkę na obu dystansach.

Ja też chcę w Dausze zdobyć dublet. Sama myśl o tych dwóch startach przyspiesza mi bicie serca".

Ojciec i trener obu braci Gjert Ingebrigtsen na łamach dziennika "Verdens Gang" przyznał, że pozostawia decyzję dotyczącą startu w mistrzostwach świata wyłącznie swoim synom:

Zobaczymy jak będzie z ich formą. Ostateczna decyzja zapadnie tuż przed terminem ostatecznego zgłoszenia czyli 26 września".