W komunikacie prasowym opublikowanym na stronie internetowej rosyjskiej placówki dyplomatycznej napisano m.in., że „jest to próba wymazania z pamięci jednej z najważniejszych kart wspólnej historii” obu krajów.

Ambasada domaga się od władz Pragi o przywrócenia tablicy w dotychczasowym miejscu, „wybranym przez prażan w dowód wdzięczności dla czerwonoarmistów i uczestników Powstania w Pradze, m.in. za to, że na Ratuszu nie powiewają już flagi ze swastyką”.

Tablicę, zamontowaną w 1946 r., ściągnięto na czas remontu budynku Ratusza Staromiejskiego. Obecnie trwa jej rekonstrukcja, a burmistrz Pragi Zdeniek Hrzib uważa, że miejsce tablicy jest w stołecznym muzeum, a nie na ścianie historycznej budowli. W wywiadzie dla portalu aktualne.cz burmistrz ocenił, że czeski tekst na tablicy jest nieprecyzyjny z punktu widzenia prawdy historycznej, ponieważ w niewystarczający sposób podkreśla rolę powstania w Pradze w wyzwoleniu stolicy.

Portal przypomniał, że Rosjanie wkroczyli do Pragi, gdy powstańcy wraz z wojskami Rosyjskiej Armii Wyzwoleńczej gen. Andrieja Własowa, która na początku maja 1945 r. wypowiedziała posłuszeństwo Niemcom i uderzyła na ich garnizon, zajmowali już około 90 proc. miasta. Zwrócono także uwagę, że powstanie w Pradze rozpoczęło się 5 maja i zginęło w nim około 3 tys. Czechów. Wojska sowieckie wkroczyły do prawie już wolnego miasta, tracąc zaledwie około 40 żołnierzy.

Rosyjska ambasada nie kryje swojego oburzenia i przekonuje, że takie publikacje i wypowiedzi relatywizują rolę Armii Czerwonej, a także gloryfikują „współodpowiedzialnych z nazistami”. Agencja CTK napisała, że wojska Własowa walczyły u boku Niemców przeciwko Sowietom, a pod koniec wojny pomogły uratować Pragę. W walkach w mieście zginęło ich około 300.

Portal ujawnił także, że o ponowne zawieszenie tablicy na ścianie Ratusza Staromiejskiego zabiegał przewodniczący Izby Poselskiej (niższej izby parlamentu) Radek Vondraczek, który w rozmowie z burmistrzem miał używać identycznych argumentów, co rosyjskie instytucje, wskazujące, że pamiątkowa inskrypcja powinna być traktowana zgodnie z umową o grobach wojennych. Miasto dysponuje ekspertyza prawną, wskazującą, że tablica nie podlega tym przepisom.