W ubiegłym tygodniu Świątek pokazała się z bardzo dobrej strony w turnieju tej samej rangi w Toronto. Wyeliminowała w drugiej rundzie Dunkę polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki, a w 1/8 finału co prawda przegrała z ówczesną wiceliderką światowego rankingu Naomi Osaką (Japonka w poniedziałek wróciła na szczyt zestawienia), ale postawiła się faworytce.

W Cincinnati zajmująca 55. miejsce na światowej liście Polka kontynuuje dobrą passę. Ponownie przeszła przez eliminacje, a w pierwszej rundzie wyeliminowała sklasyfikowaną o 30 pozycji wyżej i starszą o osiem lat Garcię.

Kolejny świetny występ młodej Polki. Teraz Kerber?

Zawodniczki wyszły na kort tak samo ubrane, ale dość szybko zaczęła się uwidaczniać różnica w ich grze. Francuzka, która ma na koncie wielkoszlemowe sukcesy w deblu, w piątym gemie zaliczyła błędy, które kosztowały ją stratę podania. Nastolatka ze stolicy nie zwalniała tempa, wyszła na prowadzenie 5:2 i wydawało się, że pewnie zmierza po zwycięstwo w tej odsłonie. Wówczas jednak za odrabianie strat zabrała się rywalka, która przejęła inicjatywę. Po stronie Polki widać było rosnącą frustrację, gdy na tablicy pojawił się wynik 5:5. Obie tenisistki zaliczyły jeszcze po jednym przełamaniu i kibice obejrzeli tie-breaka. W nim wyraźnie dominowała już Świątek.

Druga partia w całości przebiegała pod dyktando podopiecznej trenera Piotra Sierzputowskiego, która mogła liczyć na swoją broń w postaci serwisu. W trwającym półtorej godziny pojedynku posłała osiem asów.

Z Garcią, która ma na koncie siedem wygranych imprez WTA w singlu, Świątek zmierzyła się po raz pierwszy w karierze. O awans do 1/8 finału warszawianka zagra z rozstawioną z "13" Niemką polskiego pochodzenia Angelique Kerber lub z Estonką Anett Kontaveit. Pojedynek tych zawodniczek dziś wieczorem.

Iga Świątek (Polska, WTA 55) - Caroline Garcia (Francja, WTA 25) 7:6 (7-1), 6:1