Ostatni sezon badawczy zakończył się w lipcu. W ostatnich dwóch sezonach badacze pozyskali zaskakującą liczbę fragmentów naczyń ceramicznych. To w sumie ponad 11 tys. sztuk! – podkreślił Bartosz Świątkowski z Instytutu Archeologii i Etnologii UG, który prowadził wykopaliska w Owidzu wspólnie z Karoliną Czonstke z tej samej uczelni. To zaskakujące ze względu na bardzo ograniczony zasięg badań – zaledwie pół ara (50 m2). Wykopaliska prowadzone są na placu grodziska, czyli tzw. majdanie.

Znaleziono do tej pory także biżuterię, elementy uprzęży końskiej, szydła i srebrne monety z Niemiec. Rzadkimi odkryciami są miniaturowe amulety wykonane z żelaza. Jeden to maleńki toporek, a drugi – miniaturowa tarcza. W przypadku tego drugiego przedmiotu mimo bardzo małych rozmiarów odwzorowano na nim nawet nity i umbo (środkową część tarczy, mającą za zadanie jej wzmocnienie). Tego typu znaleziska odkrywane są najczęściej w północnej Europie, ale mają formę uproszczoną i pełniły rolę zawieszek, w przeciwieństwie do zabytku z Owidza – mówił Świątkowski.

Odkryte zabytki spoczywały wśród pozostałości chaty pochodzącej z XI w.

Rzadkim znaleziskiem jest odnaleziona w pobliżu wejścia do chaty czaszka psa. Była to ofiara zakładzinowa. 

 

– wskazała Karolina Czonstke. Dodaje, że był to jeden z ciekawszych zwyczajów naszych przodków. Składanie podczas budowy domostwa w narożnikach lub pod progiem ofiar z jedzenia lub zwierząt było zwyczajem często stosowanym przez Słowian.

Taki rytuał miał zapewnić ochronę i dobrobyt mieszkańcom domostwa oraz gwarantować przychylność domowych duchów.

 – dodał Świątkowski.

Badacze grodziska uważają, że mieszkańcy grodu czerpali znaczące profity wynikające z jego dogodnego położenia na szlakach wymiany handlowej. Opisywana w źródłach z epoki droga kupców, wiodąca z Gdańska do Wielkopolski, była najważniejszym szlakiem handlowym na tych terenach. Mieszkańcy Owidza byli też rzemieślnikami. Trudnili się garncarstwem, kowalstwem, rogownictwem, bursztynnictwem oraz przędzalnictwem. Naukowcy są zdania, że od końca X w. gród znalazł się w granicach państwa piastowskiego, o czym świadczą zapisy zawarte w najstarszym dokumencie dotyczącym historii Polski, znanym jako „Dagome iudex". Pod koniec XI w. Owidz został zniszczony na rozkaz Władysława Hermana, w związku z buntem wśród lokalnej ludności. Mimo spustoszeń spowodowanych przez to wydarzenie i odnotowanych w czasie wykopalisk,  gród podniósł się z upadku i funkcjonował jeszcze w XII w.

Ostatnie międzynarodowe badania wykopaliskowe w Owidzu były prowadzone przez ekspedycję polsko-duńską w ramach projektu ArchaeoBalt. Uczestniczyli w nich pracownicy, studenci oraz wolontariusze z Instytutu Archeologii i Etnologii Uniwersytetu Gdańskiego oraz Uniwersytetu w Aarhus. Prace będą kontynuowane w 2020 roku.

Gród został częściowo zrekonstruowany i stanowi atrakcję turystyczną.