Wystąpiły problemy z dwoma generatorami energii, co spowodowało utratę zasilania w wybranych obszarach Wielkiej Brytanii'

- powiedziała rzeczniczka National Grid. Dodała, że problem został „rozwiązany”.

Władze Londynu informowały, że awaria wpływała na działanie sygnalizacji świetlnej, co zakłócało ruch na drogach. Problemy miały także lotniska. Przeludnienie spowodowane odwołaniem i opóźnieniami pociągów doprowadziło do zamknięcia na ok. godzinę londyńskich stacji Euston i Kings Cross, które są dwoma najbardziej ruchliwymi dworcami w mieście i obsługują północne kierunki Anglii.

O podobnych awariach informowały także władze w Walii, przerwa w dostawie prądu miała miejsce także w północno-wschodniej części Anglii i w Szkocji.

Internauci publikowali m.in. zdjęcia z jednej z linii metra, pokazując ciemny pociąg, który w związku z awarią stoi w tunelu. Wstrzymano także ruch pociągów Thameslink, które obsługują m.in. lotniska Luton i Gatwick.

Awaria sieci energetycznej nastąpiła kilka godzin po tym, jak Sajid Javid, nowy minister finansów w rządzie premiera Borisa Johnsona, odwiedził centrum szkoleniowe National Grid.