„Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”

– to z kolei przypomnienie art. 25 p. 2 Konstytucji RP.

Co łączy te dwa cytaty? To, że oba zalecenia, jedno nawet w postaci obowiązującego najwyższego prawa, kompletnie nie są przestrzegane.

Z jednej strony wylansowano mniemanie, że „wiara jest sprawą prywatną”. A skoro prywatną, to nie należy jej uzewnętrzniać ani tym bardziej upowszechniać, wprowadzać do sfery publicznej. Należy ją zamknąć w świątyni i to najlepiej nieoznakowanej, nierozpoznawalnej.

Z kolei orientacji seksualnej, choćby najbardziej dewiacyjnej, nie traktuje się jako sprawy prywatnej, co wydawałoby się naturalne, lecz umieszcza ją na sztandarach, które mają powiewać nad światem. Na ulicach największych miast – także już w Polsce – nie tylko pozwala się, ale wprost zaleca demonstrowanie zboczeń i chorych popędów, nie szczędzi się na to środków czerpanych z publicznej kasy.

Z tym poplątaniem poglądów od lat walczy właśnie Czesław Ryszka; przeciwstawia się degradacji nie tylko wiary, ale po prostu człowieka sprowadzanego w naszych czasach do elementu zabawy, a nawet pospolitego przedmiotu seksualnej manipulacji. Człowieka uprzedmiotowionego na potrzeby wielkich korporacji, dla których jesteśmy tylko narzędziami pracy i bezmyślnymi konsumentami. Ten sprzeciw wobec zalewania światem antywartościami doczekał się teraz urzeczywistnienia w postaci książki pt. „Kto z Bogiem, a kto z diabłem” (wyd. Biały Kruk).

Czesław Ryszka zmaga się w swojej książce z takimi zagadnieniami jak m.in. anty-Kościół, neokomunizm, atak na rodzinę, piąta kolumna w Kościele, bluźnierstwo.

Za motto jego książki mogą posłużyć słowa słynnej mistyczki Wandy Malczewskiej, która pod koniec XIX wieku ostrzegała, że „Polska może utracić niepodległość już na zawsze, jeśli nie ustrzeże wiary i moralności chrześcijańskiej”.

Publikacja Ryszki stoi zarówno na straży wiary, jak i naszej niepodległości. Budzi też nadzieję na pokonanie zła, choć Autor wie, że nie będzie to łatwe, że nie obejdzie się bez walki. 

Znamienny jest tytuł książki; Czesław Ryszka nie lęka się konkretnie wskazać, kto trzyma z Panem Bogiem, a kto paktuje z diabłem. Autor często odwołuje się do przesłania św. Jana Pawła II. Zamieszczone w tym tomie rozważania mają duże walory literackie, dzięki czemu świetnie się je czyta. Bogaty zbiór ilustracji czyni to wydanie nie tylko mądrym, ale i pięknym.

Stąd książkę „Kto z Bogiem, a kto z diabłem” można również nazwać narzędziem do walki z poprawnością polityczną, której my wszyscy stajemy się ofiarą, choć tak naprawdę nikt nie wie dokładnie, czym ona właściwie jest.

Określenie to można na pewno zapisać grubymi literami w słowniku nowomowy. Genialny wytrych otwierający drzwi bezbożnikom wszelkiego autoramentu, zboczeńcom, hazardzistom, partyjnym krzykaczom i demagogom. O tym przekonujemy się z tekstów Czesława Ryszki. 

„Kto z Bogiem, a kto z diabłem”, Czesław Ryszka, wyd. Biały Kruk, 344 stron. Więcej TUTAJ.