Łódzki Ogród Zoologiczny przez kilkanaście lat nie miał hipopotamów. Ostatni przedstawiciel tego gatunku w tamtejszym zoo - hipopotam nilowy Hipcio - po przeżyciu niespełna 50 lat padł w 2004 r. Jak podano wówczas, był to najdłużej żyjący hipopotam w Europie.

Prawdopodobnie też był bliski sercom wielu łodzian, skoro powrót hipopotama do zoo znalazł się wśród propozycji do realizacji w ramach budżetu obywatelskiego i zagłosowało na to bardzo wiele osób. Ogród nie spełniał warunków niezbędnych do hodowli tych zwierząt, dlatego realizacja przedsięwzięcia wymagała budowy specjalnego pawilonu. Obiekt powstawał przez 9 miesięcy i kosztował ponad 3,2 mln zł.

To nowoczesny budynek hodowlany o powierzchni ponad 300 m kw. W jego wnętrzu jest basen o głębokości około 1,5 m. W dachu są szklane świetliki, które przepuszczają światło konieczne dla rozwoju rosnących w pawilonie roślin. Prócz ekspozycji hipopotamów karłowatych w obiekcie będzie również motylarnia i strefa wolnych lotów, czyli ekspozycja ptaków.

Jabari zamieszkał w Łodzi kilka dni temu. Teraz przechodzi aklimatyzację. Czeka też na partnerkę, która pod koniec roku ma do niego dotrzeć z Duisburga w Niemczech. Nowy lokator zoo urodził się 21 marca 2017 roku w GaiaZOO w holenderskiej miejscowości Kerkrade.

Hipopotam karłowaty jest dwa razy mniejszy i siedem razy lżejszy od nilowego kuzyna. Długość jego ciała sięga 2 m, wysokość w kłębie 90 cm, waga dochodzi do 275 kg.

W najbliższą niedzielę łódzkie zoo organizuje "parapetówkę" dla hipopotama - będzie słodki poczęstunek dla zwiedzających i warsztaty afrykańskiej muzyki bębnowej. Po raz pierwszy będzie też można odwiedzić Jabariego w jego nowym domu.