Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk gościł w porannych "Sygnałach Dnia" radiowej Jedynki. Podsumował wczorajszą rozmowę premiera Mateusza Morawieckiego z Ursulą von der Leyen.

Ta rozmowa utwierdza w przekonaniu, że Komisja Europejska będzie prowadziła politykę w zupełnie innym stylu, że wszystkie kraje Unii Europejskiej mogą mieć partnerskie relacje. Brak tego partnerstwa spowodował, że Unia przechodzi dziś poważny kryzys. To jak zachowywali się członkowie starej Komisji Europejskiej doprowadziło do szeregu napięć

- powiedział w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską.

Partnerstwo i dialog to te dwa słowa, które opisują jej działania. Pani Ursula von der Leyen podkreśla, że nie musimy we wszystkim się zgadzać, ale uważa, że jedyną drogą jest dialog i empatia. Nie trzeba niczego wymuszać

- ujawnił.

Jak dodał Dworczyk, to nie koniec punktów zbieżnych, jeżeli chodzi o politykę prowadzoną przez Polskę i stanowisko, jakie wyraża Ursula von der Leyen.

Krytyczny stosunek von der Leyen do agresywnej polityki Rosji jest dokładnie taki sam, jak polskiego rządu. Podkreślanie roli bezpieczeństwa, roli NATO, współpracy z USA - to punkty, w których też jesteśmy zbieżni, co dobrze rokuje na przyszłość

- zapowiada minister.

Ta rozmowa była niezwykła, bo trwałą ponad dwukrotnie dłużej, niż było to zaplanowane. Poza merytorycznym podejściem do prowadzenia polityki, jest też pewna chemia, która jest pomiędzy premierem a nową szefową komisji, co daje nadzieje na współpracę

- podsumował.

Nie mogło też zabraknąć pytania o polską kandydaturę na unijnego komisarza. Jest nim Krzysztof Szczerski.

Kandydatura Krzysztofa Szczerskiego jest doceniana. To niezwykle ważne, że prof.Szczerski ma bardzo bogate doświadczenie europejskie

- powiedział Michał Dworczyk.

Szef Kancelarii Premiera został też zapytany o wypowiedź Andrzeja Rzońcy, jednego z głównych ekonomistów Platformy Obywatelskiej. O programie Rodzina 500 Plus mówił on jako o "eldorado", z którym "należy skończyć". Jak Michał Dworczyk ocenia jego słowa?

Ewidentna pogarda, z którą te słowa zostały wypowiedziane. Widać niezrozumienie polityki i mechanizmów społecznych. Ten program jest programem solidarnościowym. Pan Rzońca w swoich ocenach i diagnozach jest kompletnie niewiarygodny, niedawno wieszczył, że dług publiczny przekroczy 100 miliardów złotych. Pan Rzońca i jego koledzy krytykowali te programy i mówili, że doprowadzą do zapaści

- podkreślił.

Różne pomysły politycy PO przedstawiają, a my staramy się prowadzić politykę solidarnościowo-republikańską. Staramy się, by owoce wzrostu gospodarczego dzielone były sprawiedliwie

- zakończył.