Mijający tydzień przyniósł wiele rozstrzygnięć wśró politycznej opozycji. Grzegorz Schetyna ogłosił koniec projektu Koalicji Europejskiej - szerokiego bloku opozycji - i zapowiedział, że Platforma pójdzie do wyborów w formule Koalicji Obywatelskiej, z Nowoczesną i Inicjatywą Polską. "Wyrzucony" z koalicji z PO Sojusz Lewicy Demokratycznej zawiązał wspólny blok Lewica z Wiosną Roberta Biedronia oraz partią Razem.

Sytuację polityczną po stronie opozycji skomentował dzisiaj w TVN24 poseł PiS, Marcin Horała.

- To jest wielki sukces Wiosny i polskiej lewicy, że Platforma i wszystkie główne ugrupowania opozycyjne przejęły lewicową agendę. Platforma, która zaczynała jako partia chadecka, centrowa, nawet trochę chrześcijańska, teraz promuje karty LGBT i różne marsze. To jest wielki sukces

- stwierdził.

- I tak po wyborach to będzie jedna koalicja, jeżeli tylko, nie daj Boże, udałoby się wygrać. Oczywiście, zrobimy wszystko, żeby tak nie było, ale jeśli, to będzie jedna koalicja pod tęczową flagą

- dodał Horała.

Posłowi PiS odpowiedziała parlamentarzystka PO, Joanna Mucha, która stwierdziła, że Horała chce "wbić Koalicję Obywatelską w lewicową koleinę".

- My jesteśmy partią chadecką, centrową. Byliśmy od samego początku i nic się nie zmieniło

- powiedziała Mucha.

Wątpliwości co do tego można mieć, słuchając w ostatnich dniach niedawnego koalicjanta PO, szefa Polskiego Stronnictwa Ludowego, Władysława Kosiniaka-Kamysza. Choć planował stworzyć z Platformą "polską chadecję", to niedługo później określił ugrupowanie Grzegorza Schetyny "nową lewicą".