Szef polskiej dyplomacji uzasadnił swoją pozytywną ocenę wyboru niemieckiej polityk na przewodniczącą Komisji Europejskiej m.in. proatlantyckim stanowiskiem von der Leyen.

Myślę, że ona ma tutaj (w Stanach Zjednoczonych) szereg pozytywów, jeśli chodzi także o relacje transatlantyckie. Jako minister obrony Niemiec opowiadała się za ścisłymi stosunkami transatlantyckimi. To na pewno będzie cieszyć Stany Zjednoczone i nas, bo nam zależy na ścisłych stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi zwłaszcza w dziedzinie obronności. Ona to świetnie rozumie. Oceniamy ją dobrze także z tego względu, że ma podejście koncyliacyjne, niekonfrontacyjne

 - mówił.

Szef MSZ wskazał, że zarówno Polska, jak i Stany Zjednoczone z "ostrożnym optymizmem" podchodzą "do jej działań na rzecz sformowania przez nią Komisji Europejskiej".

Czaputowicz wyraził ponadto opinię, że dzięki wyborowi von der Leyen na przewodniczącą KE "uniknęliśmy pewnego chaosu".

Polacy generalnie głosowali >>za<< w Parlamencie Europejskim, oczywiście rząd, premier przecież uczestniczył w Radzie, która zaproponowała, wybrała tę kandydaturę"

- przypomniał szef polskiej dyplomacji.

Polska pokazała, że konstruktywnie podchodzi do tworzenia instytucji europejskich i że jesteśmy w głównym nurcie (UE)

- argumentował Czaputowicz w rozmowie z dziennikarzami w kuluarach środowej konferencji amerykańskiej organizacji pozarządowej Rada Atlantycka.