Jak doszło do tak wielkiego wycieku podatku VAT za poprzednich rządów?
Przyczyn było wiele. Doszło do rozszczelnienia systemu na wielu płaszczyznach. Umożliwiły to regulacje prawne, pozwalające na zmniejszenie podatku należnego i dokonywanie niezasadnych zwrotów podatku, ogólnie – przepisy tzw. agresywnej optymalizacji, wspomagające unikanie opodatkowania. Zawinił również słaby, niedostateczny nadzór nad administracją podatkową, czyli nad dokumentowaniem, ewidencjonowaniem, deklarowaniem i rozliczaniem kasowym podatku. Swoją rolę odegrały zbyt łagodne kary i wyroki sądów krajowych oraz europejskich, jak również długotrwałe procedury sądowe, które doprowadzały do przedawnień. To m.in. faktyczny brak opodatkowania obrotu transgranicznego w ramach Unii (gdy przy transakcjach pomiędzy różnymi krajami UE, w szczególności w wyrobach akcyzowych, np. w paliwach silnikowych, wyrobach spirytusowych, tytoniowych nie płaci się VAT). To także memoriałowy charakter podatku naliczonego (w swoich księgach rachunkowych firma ujmuje wszystkie osiągnięte przychody i obciążające ją koszty dotyczące danego roku obrotowego, niezależnie od terminu ich spłaty). I wreszcie, chyba najbardziej szkodliwe, wyłudzanie zwrotów podatku VAT. Przyczyną było też rozproszenie informacji, wieloinstancyjność postępowania, powodująca jego wydłużenie. A jednym zdaniem – do patologizacji w VAT, wyłudzeń i coraz wówczas szerszej przestępczości podatkowej, przyczynił się i rozzuchwalał przestępców brak właściwej reakcji organów państwa.

Apogeum wyłudzeń miało miejsce w latach 2011-2014. Czy obecny rząd wyeliminował problem?
Słabości systemu podatkowego dotyczącego VAT było, jak wspomniałam, wiele. Doszło do ogromnego ubytku dochodów budżetu państwa w latach 2008-2015 w wysokości ponad 250 mld zł. Więc i wiele pracy pozostaje przy uszczelnianiu systemu. Dzisiaj ta skala jest wielokrotnie mniejsza. Opracowany został pakiet działań w celu walki z oszustwami podatkowymi oraz instrumenty takie jak system monitorowania drogowego przewozu towarów, klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania, JPK (jednolity plik kontrolny)

Jak w praktyce działa JPK?
Jest to system teleinformatyczny wspierający wykrywanie faktur dokumentujących czynności fikcyjne na podstawie przesyłanych przez podatników organowi podatkowemu co miesiąc jednolitych plików kontrolnych. Zawierają one ewidencję zakupu i sprzedaży VAT, zaś sam system teleinformatyczny prowadzony jest przez izbę rozliczeniową (STIR). Wśród instrumentów w ramach pakietu działań z oszustwami podatkowymi należy wymienić także: mechanizm analizy ryzyka wykorzystywania działalności banków do działań przestępczych w zakresie wyłudzeń skarbowych w podatku VAT; ograniczenie wykorzystywania przez przestępców uczestniczących w wyłudzeniach podatku VAT niedoskonałości w przepływie informacji w ramach systemu bankowego.

Wprowadzono także model split payment. Na czym polega?
Model podzielonej płatności (split payment), to podzielenie płatności za dostarczone towary lub wyświadczone usługi na: kwotę netto wpłacaną przez nabywcę na konto dostawcy lub usługodawcy oraz kwotę podatku trafiającą bezpośrednio na odrębne konto VAT, przeznaczone do opłacania przez podatnika VAT naliczonego i swoich zobowiązań z tytułu VAT do urzędu skarbowego. W ramach pakietu działań na rzecz walki z oszustwami podatkowymi należy tez wymienić egzekwowanie wprowadzonych w 2016 r. przepisów, w tym w ramach tzw. pakietu paliwowego i oczywiście rozszerzoną współpracę międzynarodową.
Zwiększyła się przy tym skuteczność działania administracji skarbowej, urzędnicy są lepiej wyszkoleni i dysponują większą wiedzą, kary są znacznie wyższe, istotna jest też poprawa orzecznictwa. Dużą rolę odgrywa społeczna stygmatyzacja wyłudzeń i nagłośnienie sprawy przez media, ale nadal jest wiele do zrobienia.

Co można jeszcze poprawić?
Potrzebna jest szeroka edukacja. Społeczeństwo musi wiedzieć, że unikanie podatków jest niemoralne. Wtedy nie będzie przyzwolenia na oszustwa. Ważna jest edukacja na poziomie szkół. Często osoby nieświadome były wykorzystywane jako tzw. słupy, podpisywały dokumenty, których skutków prawnych nie znały. Rolą państwa jest walka z oszustami, ale też wspieranie obywateli wiedzą. Ponadto te ogromne środki pochodzące z przestępstw, w części przynajmniej, należy odzyskiwać. Zachodnie państwa mają już w tym doświadczenie. Wreszcie – należy wdrożyć działania na poziomie unijnym, które pozwolą na dalsze uszczelnienie i koordynację działań w ściganiu przestępstw. Tymczasem Krajowa Administracja Skarbowa wymaga wzmocnienia i narzędzi do prowadzenia postępowań międzynarodowych. Przebieg procesu legislacyjnego przede wszystkim musi być przejrzysty. Powinien być wyraźnie określony podział kompetencji, tak aby wiadomo było jaką rolę odgrywają podmioty biorące udział w tworzeniu prawa.

Wpływy budżetowe to nie tylko VAT. Gdzie państwo może znaleźć pieniądze na realizację programów proponowanych przez rząd?
W zakresie uszczelnienia strony dochodowej obecny rząd odniósł sukces. Warto spojrzeć na drugą stronę budżetu, czyli wydatki. Dużą część budżetu pochłaniają wydatki bieżące, czyli środki kierowane nie na inwestycje, lecz w obsługę administracji publicznej i tam można poszukać oszczędności. Najlepiej to robić nie przez tzw. cięcia, lecz przez ułatwienie i zwiększenie wydajności pracy urzędników oraz ograniczenie tworzenia nowych struktur administracyjnych i pseudobiznesowych. Należy się dobrze przypatrzeć czy są to wydatki dublujące się, czy środki nie uciekają na programy, które nie powinny być finansowane z pieniędzy podatnika.

Tymczasem rząd dalej chce poprawiać system VAT. Sejm obecnie pracuje nad wdrożeniem matrycy VAT. Jak Pani ocenia ten projekt?
Projekt, określany jako matryca VAT, to w uproszczeniu ujednolicenie stawek VAT, które do tej pory z niewiadomych przyczyn były bardzo zróżnicowane. Dochodziło do sytuacji, w których sprzedawca nie był pewny, jaką stawkę powinien stosować. Wszelkie działania mające na celu uproszczenie systemu oceniam pozytywnie. Często jednak diabeł tkwi w szczegółach. Polscy rolnicy i producenci wskazują na problem związany z radykalnym zwiększeniem opodatkowania produktów pochodzących z krajowych owoców i warzyw, takich jak napoje owocowe o wysokiej zawartości soku. Z całej grupy objętej 5 proc. VAT (soki, nektary i napoje owocowe o wysokiej zawartości soku), mają być one wyłączone i objęte VAT na poziomie 23 proc. Wydaje się to niezrozumiałe, gdyż właśnie polskie soki, nektary i napoje powinny mieć priorytet w zdrowym społeczeństwie. Skutkiem wprowadzenia natomiast obecnych propozycji może dojść nie tylko do olbrzymiego spadku popytu na dobre, polskie produkty, ale również spadku wpływów do budżetu i ograniczenia rozwoju małych producentów napojów, polskich przedsiębiorstw rolnych, wynikające ze zmniejszenia sprzedaży. Zaś w dłuższym horyzoncie ze zwolnieniami pracowników, likwidacją przedsiębiorstw przetwórczych i na koniec upadkiem gospodarstw rolnych. Rząd i parlament muszą uważać, by nie wylać dziecka wraz z kąpielą.

Co zatem powinien robić minister finansów, by uniknąć tego rodzaju problemów?
Przede wszystkim należy analizować opłacalność, należy liczyć, ale i oceniać skutki społeczne. Minister finansów i podległy mu urząd posiadają wiedzę pozwalającą na ocenę skutków proponowanych regulacji. Przy projektach silnie wpływających na gospodarkę ważne jest, by nie przyniosły odwrotnego efektu fiskalnego. Zarówno minister, jak i posłowie powinni zadbać o akceptację nowych regulacji przez objęte zmianami podmioty. Inaczej prawo będzie przez nie obchodzone, a koszty zmian zostaną przerzucone na podmioty słabsze, czyli konsumentów, małych dostawców czy podwykonawców. Przecież obecnej formacji politycznej programy społeczne są bliskie. Naprawa polskich finansów publicznych wymaga wielkiej odpowiedzialności.

 

Wywiad ukazał się w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"