Pochodzący z 1937 roku schron, który od miasta dzierżawi Kompanja Brus, jest znany miłośnikom historii i militariów - otwiera przed nimi swoje podwoje z okazji świąt państwowych, rocznic i akcji takich jak Noc Muzeów. Opiekujący się nim pasjonaci współpracują z Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, które udostępnia stowarzyszeniu część wyposażenia m.in. grafiki informacyjne.

Już niebawem schron zamieni się w nieduże podziemne muzeum m.in. z salami tematycznymi poświęconymi różnym wątkom II wojny światowej.

Wiele eksponatów ma charakter całkowicie unikatowy. Mamy na przykład łącznicę telefoniczną, na której widać jeszcze kartki z nazwami dawnych ulic Łodzi oraz autentyczne plany obrony cywilnej Łodzi z lat 70. 

– podkreślił Łukasz Ciemięga ze stowarzyszenia.

W schronie zgromadzono liczne pamiątki, dotyczące wojny i obrony cywilnej, a także medycyny wojskowej i radiotelegrafii. Zwiedzający mogli obejrzeć bogaty zbiór hełmów i masek przeciwgazowych, repliki broni, łuski po pociskach znalezione na dawnym poligonie Brus, a także mapy, zdjęcia, plakaty, obrazy i gazety, poświęcone militarnej historii Polski. Planuje się, że w schronie powstanie sala upamiętniająca obozy  koncentracyjne i przesiedleńcze, w tym dziecięcy obóz na ul. Przemysłowej w Łodzi, którego historia jest w kraju wciąż mało znana. W innym pomieszczeniu zgromadzono pamiątki ściśle związane z historią Brusa, w szczególności poświęcone ofiarom niemieckich i stalinowskich rozstrzelań, które miały miejsce na poligonie znajdującym się niegdyś na tym osiedlu. Przedstawione zostaną też losy żołnierzy wyklętych z regionu łódzkiego, m.in. Stanisława Sojczyńskiego Warszyca.

W miasteczku Brus, które po II wojnie światowej stało się osiedlem Łodzi, w okresie międzywojennym działał kompleks wojskowy, złożony m.in. z koszar, strzelnicy oraz schronu. Na jego poligonie w czasie okupacji niemieccy okupanci chowali ciała pomordowanych Polaków. Według IPN, na przełomie lat 40. i 50. XX w. poligon ten był także miejscem pochówku ofiar Urzędu Bezpieczeństwa.

Do czerwca 2012 r. na dawnym poligonie archeolodzy z Uniwersytetu Łódzkiego odnaleźli siedem masowych mogił, a w nich szczątki co najmniej 115 ofiar represji hitlerowskich i stalinowskich. Udało się ustalić tożsamość tylko czterech z nich. Przypuszcza się, że mogił i ofiar może być więcej.