Rozmowy z PO podjęliśmy w tym tygodniu. Oferta podziału miejsc była bardzo atrakcyjna, ale tu nie o politykę miejsc chodzi. Tu chodzi o Polskę, a o Polskę się nie należy targować. Gdybyśmy chcieli tylko i wyłącznie wejść do Sejmu, to te atrakcyjne miejsca byłyby najważniejsze

- mówił na konferencji prasowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Ogłosił przy tym, że PSL tworzy Koalicję Polską, a odcina się od tej Obywatelskiej. Wieloletni romans PO-PSL, na który złożyło się także osiem lat rządzenia, dobiegł właśnie końca.

Nie mogą się z tym pogodzić sympatycy Platformy Obywatelskiej. Wylali żale w mediach społecznościowych Polskiego Stronnictwa Ludowego.

To tylko najłagodniejsze z wpisów, jakie na profilu PSL zamieścili sfrustrowani fani Platformy Obywatelskiej. Wygląda na to, że opozycja - dotychczas deklarująca się jako zjednoczona - jest teraz podzielona, jak nigdy. I dotyczy to zarówno liderów, jak i sympatyków.

Do chóru, który wylewa swoje złośliwości na PSL, dość nieoczekiwanie dołączył... rzecznik PO Jan Grabiec.

"Decyzja PSL oznacza, że PSL wybiera PiS, ale mamy nadzieję, że to nie jest decyzja ostateczna" – powiedział Grabiec, pytany o komentarz do słów Kosiniaka-Kamysza. "Żeby zrozumieć tę sytuację, wystarczy zapoznać się z logiką Kodeksu wyborczego" – dodał.