W informacji biura rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara wskazano, że pomysł Narodowego Funduszu Zdrowia, by w stanach nagłych dzieci były kierowane na oddziały dla dorosłych, realnie grozi życiu i zdrowiu małych pacjentów.

"Dezintegracja pomocy psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży zbliża się do niebezpiecznej granicy"

– oceniono. "Wobec ewidentnej zapaści w ochronie zdrowia dzieci i młodzieży rzecznicy praw obywatelskich, praw dziecka oraz praw pacjenta zapowiadają wspólne wystąpienie generalne do władz" - przekazano.

W środę w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się spotkanie przedstawicieli Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika Praw Pacjenta oraz RPO. Uczestniczyli w nim także reprezentanci Ogólnopolskiego Związku Psychologów i inni eksperci.

"Ostatnie wydarzenia w Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym w Gdańsku, gdzie na oddziale dla dorosłych miało dojść do molestowania dwóch trzynastoletnich pacjentek oraz gwałtu piętnastoletniej, permanentne przeludnienie oddziałów dla dzieci i młodzieży, a także wielomiesięczne oczekiwania w kolejce do fachowej pomocy psychologiczno-psychiatrycznej oznaczają, że przyjęte doraźne rozwiązania zaproponowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, polegające na tym, że w stanach nagłych udzielanie świadczeń dla małoletnich może być realizowane w oddziałach dla dorosłych - szczególnie w przypadku braku personelu w tych oddziałach - stanowi realne zagrożenie dla życia i zdrowia dzieci"

- podniesiono w informacji biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zapowiedziano w niej, że zespół opracuje projekt wspólnego wystąpienia generalnego rzeczników.