Kiedy przyglądamy się dyskusji trwającej w rozpoczynającej się kampanii wyborczej, narzuca się pytanie: opozycja mówi, że grozi nam krach finansowy i dlatego trzeba podwyższyć wiek emerytalny, trzeba zreformować 500 plus, a są i tacy, którzy twierdzą, że opozycja nie powinna wygrywać wyborów, bo ten krach jej spadnie na głowę. Jednocześnie słyszymy o obniżaniu podatków, zerowym podatku dla młodych ludzi i, że stan budżetu jest lepszy niż kiedy zatroskana opozycja rządziła Polską. 

Rząd Prawa i Sprawiedliwości i Zjednoczonej Prawicy jest rządem wiarygodnym, skutecznym w działaniu i pokazują to liczby, które nie kłamią. Przypomnę tylko, że w 2015 roku luka podatkowa (pieniądze, które nie trafiły do budżetu z tyt. podatków) była na poziomie 9 proc., wzrosła na przestrzeni ośmiu lat (2009-2015) prawie 26 proc. W kwotach to jest prawie 262 mld zł

- wyliczał minister finansów przypominając, że właśnie dlatego została powołana komisja ds. VAT, by ustalić, kto jest odpowiedzialny za tę lukę. 

Rocznie na program 500 plus wydajemy kilkadziesiąt miliardów.

W 2015 r., kiedy rząd Prawa i Sprawiedliwości i Zjednoczonej Prawicy przejmował władzę, kwota VAT-u była na poziomie 123 mld, zaś w 2018 r. wzrosła do 175 mld. Prawie 50 mld zł z VAT osiągnęliśmy dochodów, nie mówiąc o CIT, PIT. Generalnie za trzy, prawie cztery ostatnie lata naszych rządów budżet państwa zyskał ponad 100 mld zł. 

- mówił.

To oznacza, że ci, którzy rządzili w czasie, kiedy w Polsce nie było programu 500 plus, kiedy był podwyższony wiek emerytalny, nasze państwo miało mniej pieniędzy o kilkukrotną wartość programu 500 plus. Polacy mogliby to 500 plus dostać dwa, trzy razy, gdyby wtedy pieniędzy nie zabrakło.

Świadczą o tym same liczny. Stąd została powołana komisja ds. VAT. Wszyscy pamiętamy wypowiedź poprzedniego ministra, że pieniędzy nie ma i nie będzie. Te pieniądze są i będą. Mamy wzrost gospodarczy największy w Europie, bo na poziomie 5,1 PKB, prognozy na ten rok są 4,2 a już wiemy, że komisja podniosła je do 4,4. Czyli gospodarka się rozwija, zarządzamy sprawnie

- przypomniał.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział we wtorek na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, że Rada Ministrów za tydzień zajmie się projektem obniżającym stawkę PIT z 18 proc. do 17 proc.

Obniżenie stawki z 18 na 17 to jest też wielkie przedsięwzięcie naszego rządu, zachęcające do tworzenia tutaj biznesu w Polsce, pozostawania w Polsce. To będą też znaczne oszczędności - doskonale wiemy, że w tej pierwszej stawce podatkowej 18 płacimy podatki. Jeden procent to jest też znaczna kwota dla każdego obywatela, który będzie mógł te pieniądze wydać na rynek. A wiemy, że konsumpcja jest jednym z elementów bardzo ważnych, który nakręca gospodarkę. I powoduje, że mamy coraz większą produkcję, a przez to później lepszą sprzedaż i z tego tytułu podatki trafiają też do budżetu państwa

 - powiedział Banaś.

Minister tłumaczył, że rząd jest w stanie zmniejszać podatki, "z prostej przyczyny". "Coraz więcej podmiotów pojawia się na naszym rynku. Płacą podatki w postaci VAT, dochodowego, w CIT. W ten sposób zwiększamy nasze dochody. I dajemy pewność na rynku, że zmniejszając lukę VAT-owską, walcząc skutecznie z mafiami paliwowymi, ale nie tylko, dajemy gwarancje naszym uczciwym przedsiębiorcom, że mogą się czuć spokojnie na rynku" - tłumaczył Banaś.

Szef resortu finansów przypomniał, że mamy deficyt budżetowy jeden z najmniejszych, w 2018 na poziomie 0,4 proc. w stosunku do PKB. "Mamy zmniejszone zadłużenie właściwie z 54 proc. w stosunku do PKB w 2015 roku, które zostało zmniejszone w tej chili do prawie 48 proc. To są liczby, które nie kłamią, a mówią, w jaki sposób rząd PiS sprawuje władzę" - powiedział.