Według prokuratury chodzi o 504 zezwolenia na dostęp do informacji NATO i UE. Zgodnie z przepisami wszystkie takie zezwolenia mają być wydawane osobiście przez szefa służby, a okazało się, że w okresie od kwietnia 2016 r. do maja 2019 r. wydawał je niższy rangą pracownik.

Prokuratura wojskowa, która podała tę wiadomość nie ujawniła szczegółów dotyczących informacji, do których dostęp umożliwiono wbrew przepisom. Nie ujawniono również, czy na podstawie tych zezwoleń doszło do wycieku informacji.

Wobec obu generałów jako środek zapobiegawczy zastosowano dozór policyjny. Zarzuty postawiono im 30 maja na podstawie sygnału Państwowej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (DANS).

Jak informuje prokuratura wojskowa, w toku dochodzenia sprawdzane są również liczne dokumenty, dotyczące ewentualnych nadużyć finansowych i naruszeń przy zamówieniach publicznych.

Gen. Angełow, obecny szef Służby Informacji Wojskowej, nie został zwolniony. Według źródeł w resorcie obrony cytowanych przez portal Mediapool, minister obrony Krasimir Karakaczanow podchodzi do tej sprawy bardzo ostrożnie i nie będzie się śpieszył z decyzją. Prokuratura zaproponowała ograniczenie generałowi dostępu do informacji tajnych. Taki krok praktycznie uniemożliwiłby mu pełnienie obowiązków.

W 2015 r. parlament zniósł dotychczasowy obowiązek natychmiastowego pozbawienia dostępu do tajnych informacji każdego, wobec kogo wszczęto wstępne dochodzenie. Było to konsekwencją pozbawienia dostępu do tajnych informacji pewnego generała, później całkowicie uniewinnionego przez sąd.

Według byłej szefowej Państwowej Agencji Bezpieczeństwa Informacji (kontrwywiadu) Cwety Markowej obecnie chodzi prawdopodobnie o naruszenie procedury administracyjnej - upoważnienie zastępcy do podpisywania pewnych dokumentów - i nie należy sądzić, że z bułgarskiego wywiadu wojskowego wyciekają informacje. Markowa uznała też, że kontrwywiad nie ma prawa do ingerencji w sprawy innej tajnej służby, w tym wypadku wywiadu wojskowego. Wyraziła zdziwienie nadaniem rozgłosu tej sprawie. Przewiduje, że w tej sytuacji NATO zdecyduje się na przeprowadzenie inspekcji.