Wylosowaliśmy najtrudniejszego rywala z tych, na których mogliśmy trafić. Dwa razy graliśmy w europejskich pucharach i na razie nie udało się nam wygrać meczu. Chcemy to zmienić i zajść jak najdalej

– powiedział dyrektor sportowy Piasta Bogdan Wilk.

BATE ma zdecydowanie bogatsze doświadczenie w europejskich pucharach. 15-krotny mistrz Białorusi w latach 2008-16 pięciokrotnie wystąpił w zasadncizej części Champions League; po raz ostatni zagrał w niej w sezonie 2015/16, trafiając do grupy z Barceloną, Romą i Bayerem Leverkusen (BATE z pięcioma punktami zajęło ostatnie miejsce).

Piast rozbił Miedź w sparingu i jest gotowy do walki z BATE

W krajowej ekstraklasie jest dominatorem - mistrzostwo zdobywa co roku od sezonu 2006 (na Białorusi gra się systemem wiosna-jesień). Po 14 kolejkach obecnego sezonu z 34 punktami jest na drugim miejscu, dwa traci do prowadzącego Dynama Brześć. Ostatni raz mecz o ligowe punkty BATE przegrało 6 maja - z FK Haradzieją 0:1.

Mistrz Polski do rywalizacji z najlepszą białoruską drużyną ostatnich lat przystąpi po zgrupowaniu w ośrodku węgierskiej federacji w Telki koło Budapesztu. W trakcie przerwy między sezonami Piast pozyskał słowackiego obrońcę Tomasa Huka, pomocnika Sebastiana Milewskiego z Zagłębia Sosnowiec i Słowaka Jakuba Holubka, który może grać na pozycji lewego obrońcy lub pomocnika, oraz hiszpańskiego napastnika Daniego Aquino. Po stronie ubytków należy natomiast zapisać przed wszystkim serbskiego obrońcę Aleksandara Sedlara, a także Tomasza Jodłowca i Pawła Tomczyka, którym skończyły się wypożyczenia.

Pierwsze spotkanie BATE - Piast w środę o godz. 19. Rewanż w Gliwicach - tydzień później. Zwycięzca dwumeczu w drugiej rundzie trafi na lepszego z pary tworzonej przez północnoirlandzki Linfield FC lub norweski Rosenborg Trondheim. Przegrany "spadnie" do Ligi Europy, gdzie w drugiej rundzie kwalifikacji zmierzy się ze słabszym w rywalizacji między irlandzkim Dundalk FC a FK Ryga.