Wczoraj na portalu onet.pl ukazał się artykuł pt. "Polska poparła przywrócenie Rosji prawa głosu w Radzie Europy", dotyczący ustaleń na zebraniu Komitetu Ministrów Rady Europy 17 maja 2019 r. w Helsinkach.

"Komitet Ministrów przyjął wtedy deklarację mówiącą o tym, że wszystkie państwa członkowskie (a zatem i Rosja) powinny na równych prawach brać udział w pracach Komitetu Ministrów i Zgromadzenia Parlamentarnego. Oznaczało to, że szefowie dyplomacji - w tym Jacek Czaputowicz - podjęli decyzję polityczną o powrocie Rosji do Rady Europy"

- informuje onet.pl. 

Dzisiaj w programie Michała Rachonia "#Jedziemy" podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, prof. Piotr Wawrzyk, zapytany, czy "Polska poparła przywróceniu głosu Rosji", odpowiedział:

- Polska poparła plan reformy Rady Europy. Rada Europy to organizacja zajmująca się przede wszystkim ochroną praw człowieka w krajach europejskich, nie tylko w UE. Ostatnio organizacja nie działała zbyt sprawnie, bo jej kompetencje są powoli przejmowane przez Unię Europejską. Pojawiły się kłopoty natury finansowej, natury instytucjonalnej i organizacyjnej i przewodniczący Rady przedstawił program reform.

Podsekretarz stanu w MSZ skonkretyzował, że podczas KMRE 17 maja "nie doszło do żadnego głosowania".

- To bylo albo zgłoszenie głosu o poparciu programu reform Rady Europy, albo powiedzenie, że nam się ten program nie podoba. Wyobraźmy sobie sytuację, że Polska mówi "nie" programowi reform RE, tej Rady, do której należy m.in. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu

- stwierdził Wawrzyk.

Dopytywany przez Michała Rachonia, czy "w tym programie reformy była jakakolwiek informacja o tym, że Rosja ma wrócić i ma zmienić sięstatus Federacji Rosyjskiej w Radzie Europy", dyplomata powiedział, że "tę decyzję pozostawiono Zgromadzeniu Parlamentarnemu Rady Europy, ale nie do końca w tym dokumencie było odwołanie się do samej Rosji jako takiej".

- Było wprowadzenie procedur zawieszenia i odwieszenia członków RE w ogóle. Gdyby, hipotetycznie, Polska była kiedyś zawieszana czy odwieszana, wtedy też te procedury byłyby stosowane

- dodał prof. Piotr Wawrzyk.

Pytany, czy zawarta w artykule "Onetu" teza, że "Polska wsparła Federację Rosyjską" jest prawdziwa, czy nieprawdziwa, urzędnik MSZ odpowiedział:

- Polska nie wsparła FR, Polska nie popierała i nie popiera odwieszenia sankcji wobec Rosji czy zniesienia sankcji w jakimkolwiek wymiarze. To, co się działo kilka dni temu w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy to potwierdza. Wraz z państwami, które protestowały przeciwko przywróceniu Rosji do ZPRE, polscy posłowie wyszli z sali, nie chcąc brać udziału w procederze de facto sankcjonowania agresywnych działań Rosji na Ukrainie, bo do tego się do sprowadza.

Podczas Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, które zebrało się pod koniec czerwca, przegłosowano rezolucję, która przywracała Rosji pełnię głosu podczas obrad ZPRE. Za przyjęciem deklaracji głosowało 118 parlamentarzystów z krajów członkowskich, 62 było przeciw, 10 wstrzymało się od głosu. Niemal cała polska delegacja zagłosowała przeciwko jej przyjęciu. Jedyny polski poseł, który oddał głos "za", Krzysztof Mieszkowski, tłumaczył później, że była to "pomyłka techniczna".