Schetyna na konferencji prasowej w Sejmie był pytany o komentarz do wypowiedzi liderów PSL, że nie chcą tworzyć koalicji z ugrupowaniami lewicowymi - m.in. szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że "nie da się połączyć ideałów lewicowych z ideałami centrowymi", które reprezentuje PSL.

PSL wskazuje nie partnerów do rozmowy, tylko tych, z którymi nie chce współpracować w tej kampanii wyborczej"

- powiedział szef PO dodając, że on jest politykiem, który szuka partnerów. "Dlatego Koalicja Obywatelska, czyli PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska we współpracy z samorządowcami wszystkich szczebli i regionów budujemy koalicję szerokiego centrum" - powiedział Schetyna.

Pytany, czy widzi szanse na budowę koalicji z Wiosną powiedział: "Pierwszym wyborem dla nas jest PSL i to PSL musi odpowiedzieć na to, czy chce się w tej formule znaleźć, czy chce budować szerokie centrum z nami". "Jestem optymistą" - dodał.

Zapytany jakie decyzje podejmie, jeśli PSL postawi mu ultimatum w sprawie wejścia do Koalicji Obywatelskiej: albo lewica, albo PSL, odpowiedział:

To PSL odsyłam do relacji z lewicą, czy z innymi partiami (...) Przypomnę, że na początku lutego, nic nie przeszkadzało prezesowi Kosiniakowi - Kamyszowi w rozmowie z SLD i budowaniu wtedy Koalicji Polskiej. Wiec jeżeli teraz mu przeszkadza, to chcę zapytać, co takiego się zdarzyło w tej kampanii wyborczej, że mu przeszkadzają inni partnerzy

Uważam, że mamy jeszcze trochę czasu, żeby ramę tej koalicji zbudować, żeby ustalić zasady, podstawy programowe, żeby być przygotowanym do kampanii wyborczej i wyborczego zwycięstwa. To jest możliwe i to będziemy budować 

- dodał lider PO.

Schetyna zaznaczył, że ma "wiele sygnałów ze strony PSL, że wola zbudowania koalicji w oparciu o porozumienie PSL, PO i - szerzej - Koalicji Obywatelskiej" jest możliwe.

Mam nadzieję, że zwycięży mądrość polityczna obecna w polityce PSL. (...) Nie wyobrażam sobie tego, żeby ta partia mogła iść samodzielnie przeciwko innym partiom opozycyjnym, przeciwko PO i KO. Tak się nie może zdarzyć, bo to jest samobójcze dla PSL-u. (...) Będziemy rozmawiać, jestem dobrej myśli 

- przekonywał.

W środę szef PSL w porannej rozmowie w TOK FM ocenił, że "nie da się wygrać wyborów bez wspólnych wartości". "Nie da się połączyć wartości na jednej liście, na której są partie od Wiosny Biedronia do PSL; taka lista nie jest w stanie przyciągnąć wyborców" - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

Przypomniał, że decyzję o formule startu w jesiennych wyborach parlamentarnych PSL podejmie 6 lipca na posiedzeniu Rady Naczelnej partii. "Cała Koalicja Europejska , wszystkie partie nie zwyciężyły w wyborach europejskich - PiS nas wyprzedziło o ponad 8 punktów procentowych. Jeżeli ktoś uważa, że więcej tego samego da inny efekt niż w wyborach europejskich, to ja się fundamentalnie z tym nie zgadzam" - podkreślił.

Pytany co zrobi PSL, jeśli Platforma dojdzie do porozumienia z Wiosną i SLD, Kosiniak-Kamysz podkreślił, że te dwie partie powinny wystartować razem w bloku lewicowym.

Szef PSL dopytywany, czy w przypadku powstania takiej szerokiej koalicji, PSL wystartuje samodzielnie, potwierdził. Podkreślił jednak, że PSL nie będzie sam. "Nie zawsze (koalicjantami) muszą być partie polityczne, mogą być to pojedyncze bardzo znaczące nazwiska, które czasami znaczą więcej niż partia polityczna, mogą być to środowiska partyjne i oczywiście nasz tradycyjny partner - Unia Europejskich Demokratów, z którą tworzymy klub parlamentarny" - mówił. "Dzisiaj rozmawiamy też o +Inicjatywie Polskiej+ Barbary Nowackiej" - dodał lider ludowców.