"1 lipca w rosyjskich wodach terytorialnych w naukowo-badawczym aparacie głębinowym przeznaczonym do badań obszarów naturalnych i dna oceanu na rzecz Marynarki Wojennej Rosji wybuchł pożar podczas prowadzenia pomiarów biometrycznych"

 - głosi komunikat resortu obrony. Dodano w nim, że jednostka, na której doszło do pożaru, jest obecnie w bazie marynarki wojennej w Siewieromorsku. W tym mieście, nad Morzem Barentsa, znajduje się baza rosyjskiej Floty Północnej.

Ministerstwo poinformowało, że przyczyną śmierci marynarzy były toksyczne produkty spalania. Trwa ustalanie przyczyn pożaru - dodano w komunikacie.

Resort obrony nie podał żadnych informacji na temat jednostki, na której pokładzie doszło do katastrofy.

Portal RBK i niezależna „Nowaja Gazieta” twierdzą, że chodzi o okręt podwodny Łoszarik. Według gazety pożar wybuchł w jednej z komór, która - gdy doszło do incydentu - została hermetycznie zamknięta. Wszyscy marynarze, którzy zginęli, byli oficerami - twierdzą rozmówcy gazety.