W nocy, po trzech dniach oczekiwania niedaleko wyspy i po ponad dwóch tygodniach żeglugi i postoju na morzu z uratowanymi migrantami, jednostka niemieckiej organizacji pozarządowej pod banderą Holandii, łamiąc zakaz i nie reagując na próby zatrzymania, zawinęła na Lampedusę. Organizacja pozarządowa wytłumaczyła tę decyzję kryzysową sytuacją na pokładzie.

Władze Włoch nie zgodziły się na jej przyjęcie, ponieważ zamknęły wszystkie porty dla załóg NGO ratujących migrantów.

Kiedy statek zacumował, na pokład natychmiast weszli funkcjonariusze Gwardii Finansowej i zatrzymali 31-letnią kapitan Carolę Rackete, pochodzącą z Niemiec, a potem zawieźli ją do koszar. Stamtąd napłynęła później informacja, że została ona aresztowana. Wcześniej prokuratura objęła ją śledztwem w sprawie wspierania nielegalnej imigracji i niewykonania rozkazu.

Według mediów kobiecie postawiono zarzuty złamania kodeksu morskiego - stawiania oporu i użycia przemocy wobec statku wojskowego. Grozi za to kara od 3 do 10 lat więzienia.