Za udzieleniem prezydentowi Wencie wotum zaufania głosowało dziewięciu radnych, 15 osób było przeciw, a jedna się wstrzymała. Według ustawy o samorządzie gminnym, w przypadku nieudzielenia prezydentowi wotum zaufania w dwóch kolejnych latach rada miasta może podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania prezydenta.

Rozpatrzenie raportu o stanie gminy za 2018 r. i podjęcie uchwały w sprawie udzielenia prezydentowi Kielc wotum zaufania, to nowe elementy, wynikające ze znowelizowania ustawy o samorządzie województwa. Raport o stanie gminy za 2018 r. został wcześniej upubliczniony na stronie internetowej kieleckiego urzędu miasta.

Podczas siedmiogodzinnej debaty nad udzieleniem wotum zaufania, przewodniczący rady miasta Kamil Suchański – wybrany z list Projekt Świętokrzyskie Bogdana Wenty - stwierdził, że prezydent miasta szybko gubi kapitał społecznego zaufania, zarzucając mu m.in. brak współpracy z radnymi.

Można powiedzieć, że jako prezydent jest pan bezradny i bez radnych. Jeśli nie podejmie pan na nowo otwartego, uczciwego dialogu z radnymi, to najdalej w 2023 r. okaże się, że straciliśmy dużo cennego czasu. Wówczas inne miasta odjadą nam tak daleko, że w głowach przedstawicieli władz centralnych znów może pojawić się pomysł likwidacji województwa świętokrzyskiego ze słabymi Kielcami

– mówił Suchański.

Wiceprzewodniczący rady miasta Jarosław Karyś (PiS) oceniając prezydenturę Wenty ocenił, że pomimo początkowego kredytu zaufania, z tygodnia na tydzień został on roztrwoniony. Radny krytykował prezydenta m.in. za niepotrzebne zamieszanie przy użyczeniu budynku dla sióstr nazaretanek na prowadzenie szkoły, niezrozumiałą politykę kadrową związaną z reorganizacją ratusza, czy niespójność przy przedstawianiu kondycji finansowej miasta.

Gorzkich słów nie szczędził Maciej Bursztein, który startował z listy Wenty.

- Promowałem kandydaturę Bogdana Wenty swoją osobą i swoim nazwiskiem ale niestety jestem bardzo zawiedziony. Mam nadzieję, że ta pozytywna krytyka zainspiruje pana do pozytywnych zmian i zacznie pan się wsłuchiwać w głosy radnych i mieszkańców

– mówił cytowany przez echodnia.eu, radny Maciej Bursztein.

Szefowa klubu radnych Koalicji Obywatelskiej Agata Wojda podkreśliła, że nie ma "prezydentów marzeń", natomiast są oczekiwania pod adresem poszczególnych osób.

"Ogromną siłą kampanii wyborczej było rozbudzenie entuzjazmu pana współpracowników i dzięki temu wygrał pan te wybory, tylko dziś w sposób bardzo brutalny to się mści. Pan jest dzisiaj ofiarą tego entuzjazmu, który rozbudził wśród swoich współpracowników i kielczan, dlatego dzisiaj oni mają częściowo bardzo mocno uzasadnione oczekiwania" – powiedziała Wojda. Dodała natomiast, że wierzy, iż Wenta jest "zawodnikiem długodystansowym" i zdobędzie tyle doświadczenia samorządowego, aby za rok usłyszeć, że jest lepiej.

W debacie głos zabrało kilku mieszkańców Kielc. Mirosław Łatkiewicz skrytykował prezydenta m.in. za duże problemy w skontaktowaniu się z nim.

Nie podoba nam się sposób w jaki traktuje pan mieszkańców Kielc

– dodał. Inna z mieszkanek Ksenia Buglewicz zarzucała prezydentowi, że nie realizuje swojego programu wyborczego.

"Prezydent obiecał powołać rzecznika przedsiębiorców, czyli osoby, u której ludzie prowadzący działalność mogłyby zgłaszać pomysły, interweniować w swoich sprawach. Jak do tej pory nic takiego się nie zadziało, nadal nie funkcjonuje, pomimo iż to byłby bardzo ważny krok naprzód w rozwoju Kielc" – zaznaczyła.

Mieszkańcy zarzucali również prezydentowi, że pomimo obietnic, wciąż nie powołał rzecznika osób niepełnosprawnych, krytykowali go także za wycinkę drzew w mieście.

Na sesji pojawiło się również ok. 30 pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego (MPK) w Kielcach, które świadczy usługi przewozowe w mieście. Prezes firmy Elżbieta Śreniawska podkreśliła, że skutki społeczne wprowadzanych przez podległy ratuszowi Zarząd Transportu Miejskiego zmian w komunikacji publicznej, na które MPK nie ma żadnego wpływu, stają się dramatyczne. "Chyba tak źle jak teraz, to nie było, bo wizja zawsze jakaś była, mogliśmy z nią polemizować, ścierać się w poglądach, ale zawsze siadaliśmy w zespołach i wypracowywaliśmy wspólne stanowisko" – powiedziała.

Na prośbę Wenty do zarzutów odniosła się wiceprezydent Danuta Papaj, która zaznaczyła, że od początku kadencji prezydent przeprowadził wiele inicjatyw - m.in. w kwestiach antysmogowych, czy kontaktów z organizacjami pozarządowymi. Dodała, że trwają prace nad powołaniem rady ds. osób niepełnosprawnych.
Poinformowała również, że w stolicy woj. świętokrzyskiego zaczyna inwestować coraz więcej przedsiębiorców.

"W jakimś tam okresie czasu zobaczycie państwo, że Kielce będą się bardzo pięknie rozwijać i zupełnie w innym kierunku, o którym chyba nawet kielczanie nie do końca sobie myślą, że Kielce mogą tak wyglądać" - powiedziała Papaj.

Z raportu o stanie gminy za 2018 r. wynika, że w grudniu ubiegłego roku w Kielcach zameldowanych było blisko 190,5 tys. osób – o ponad tysiąc mniej niż rok wcześniej; w 2018 roku realizowano 98 przedsięwzięć bieżących i majątkowych współfinansowanych bądź planowanych do współfinansowania środkami pochodzącymi z Unii Europejskiej, na łączną kwotę ponad 122 mln 769 tys. zł (9 proc. ogółu wydatków budżetu miasta). Środki z UE wyniosły blisko 75 mln zł, co stanowiło 61 proc. łącznych wydatków na te przedsięwzięcia.