Pływająca pod holenderską banderą jednostka niemieckiej organizacji pozarządowej Sea Watch 3 z 42 migrantami uratowanymi 12 czerwca na Morzu Śródziemnym stoi od środy w pobliżu włoskiej wyspy i czeka na zgodę na zawinięcie do jej portu. Zakaz przyjęcia statku wydał Salvini jako szef MSW.

Wcześniej Sea Watch 3 po kilkunastu dniach oczekiwania na przyjęcie w porcie złamał zakaz władz w Rzymie i wpłynął na włoskie wody terytorialne. Nie zatrzymał się również wtedy, gdy zażądały tego włoskie służby. Statek podpłynął w pobliże Lampedusy i poprosił o zgodę na wpłynięcie do portu, której w ciągu kilkunastu godzin oczekiwania nie otrzymał.

W wywiadzie dla radia RAI Salvini zarzucił UE bezczynność w sprawie migracji i odniósł się do proponowanego przez Komisję Europejską objęcia jego kraju procedurą nadmiernego deficytu z powodu rekordowego długu publicznego.

Jak zauważył, Włochy są trzecim krajem pod względem wysokości składki płaconej do unijnej kasy.

- Nie żartujmy, nie płacimy Europie po to, żeby nas przywoływała do porządku. A potem w sprawie imigracji odwracają się w drugą stronę

 - stwierdził Salvini.

- Nie możemy nakarmić całego świata. Mamy kilka milionów Włochów, przeżywających trudności i ja najpierw zajmę się nimi

- dodał w pierwszym programie publicznego radia.

Wyraził opinię, że kapitan statku łamie prawo i będzie musiała ponieść tego konsekwencje.

- Robi to z powodów politycznych, bo w ciągu 15 dni dwa razy zdążyłaby wrócić do Holandii

 - ocenił. "Przykro mi, że wykorzystuje 42 istoty ludzkie, by prowadzić polityczną batalię" - dodał minister spraw wewnętrznych.

Sea Watch 3 nazwał "pirackim statkiem NGO". "Do Włoch ci, którzy uciekają przed wojną, przybywają samolotami mając uznany status uchodźcy" - przypomniał odnosząc się do korytarzy humanitarnych.

O migrantach ze statku powiedział: "płacą oni 3 tysiące dolarów przemytnikom".

- To są płatne podróże zorganizowane przez mafię przemytników ludzi, która potem wykorzystuje te pieniądze na zakup broni i narkotyków. A zatem rozbicie tego przemytu oznacza ratowanie życia. Niektóre z NGO pomagają w istocie w przemycie istot ludzkich

 - oświadczył Salvini.

Organizacja pozarządowa Sea Watch - po nocy, jaką spędził jej statek naprzeciwko brzegów Lampedusy - w wydanym komunikacie oświadczyła zwracając się do Unii Europejskiej: "Wczoraj z powodu kryzysu wpłynęliśmy na włoskie wody. Straż Przybrzeżna i Gwardia Finansowa były na pokładzie. Czekaliśmy przez noc, nie możemy dłużej czekać". Według organizacji na pokładzie panuje "desperacja".

Unijny komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos powiedział agencji ANSA, że KE jest zaangażowana, by znaleźć rozwiązanie kryzysu poprzez relokację migrantów, gdy zejdą z pokładu. "Niektóre kraje okazują wolę udziału w tym wysiłku solidarności", ale - dodał - "rozwiązanie jest możliwe wtedy, kiedy osoby te opuszczą pokład". Do Włoch zaapelował o "szybkie rozwiązanie" tej sprawy.