Nagranie, do którego linki zamieściły na swoich stronach internetowych agencje informacyjne i telewizja państwowa, trwa 47 sekund. Na pierwszych kadrach widać biegnących zamaskowanych ludzi w czarnych kurtkach, którzy chwytają człowieka stojącego przy otwartym bagażniku samochodu i kładą go na ziemię.

Na kolejnym ujęciu dwaj ludzie w maskach przytrzymują stojącego mężczyznę ubranego w marynarkę lub kurtkę. Z jej wewnętrznej kieszeni wyjmują plik pieniędzy. Pytają o nazwisko i obywatelstwo. Mężczyzna po rosyjsku mówi, że przyjechał kupować części zamienne.

Na innym ujęciu na ziemi rozkładane są z plików banknoty rublowe i dolarowe. Na końcu na kurtce jednego z mężczyzn widać na plecach napis FSB.

Z informacji mediów rosyjskich wynika, że polski obywatel nie przyznał się do winy i jego adwokaci będą odwoływać się od wyroku.

Wcześniej FSB podała w komunikacie, że funkcjonariusze tych służb zatrzymali Polaka na "gorącym uczynku". Według FSB polski obywatel "próbował organizować wywiezienie z Federacji Rosyjskiej do Polski produkcji o przeznaczeniu wojskowym, zawierającej informacje stanowiące tajemnicę państwową".

Cudzoziemiec poszukiwał możliwości uzyskania tajnych części zestawu rakietowego S-300 w celu ich późniejszego nielegalnego wywiezienia do Polski"

- głosi oświadczenie FSB. Służby te utrzymują, że zatrzymanie nastąpiło podczas próby dokonania transakcji.

Oświadczyły też, że w toku śledztwa ustalono, że zatrzymany "działał w interesach polskiej organizacji będącej czołowym dostawcą narodowych sił zbrojnych i służb specjalnych".

Według mediów rosyjskich skazany dzisiaj mężczyzna został zatrzymany w kwietniu 2018 roku, a więc od tego czasu znajdował się w areszcie.

O śledztwie wobec obywatela polskiego nie było żadnych informacji aż do 10 czerwca br., gdy agencja TASS poinformowała o rozpoczęciu procesu, toczącego się za zamkniętymi drzwiami.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zna sprawę obywatela Polski skazanego we wtorek w Rosji i co za tym idzie udziela mu pomocy, pozostaje w kontakcie z nim i jego bliskimi - poinformowała we wtorek PAP rzeczniczka resortu Ewa Suwara.

Rzeczniczka MSZ podkreśliła, że resort nie komentuje wyroku dla "obywatela Polski skazanego w Rosji"

Jeśli chodzi o decyzje, co do dalszych działań, to obywatel Polski podejmie ją w konsultacji ze swoim obrońcą, natomiast konsul jest gotów przekazać pomoc zgodnie z kompetencjami i obowiązującym prawem oraz oczywiście wolą obywatela polskiego, bo to jest najważniejsze - konsul działa tylko wtedy, kiedy obywatel o pomoc wystąpi

- dodała rzeczniczka MSZ.