Z informacji uzyskanych ze źródeł zbliżonych do kwatery głównej Sojuszu wynika, że Polska lobbuje, aby szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski został zastępcą sekretarza generalnego NATO, ale nie jest przesądzone, że dostanie on to stanowisko. Decyzję w tej sprawie ma podjąć osobiście sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg jeszcze przed przerwą wakacyjną.

Stoltenberg, choć to wyłącznie do niego należy decyzja o obsadzeniu stanowiska zastępcy, ma brać pod uwagę opinie państw sojuszniczych, jednak ważne będą również doświadczenie, znajomość tematyki bezpieczeństwa oraz charakter przyszłego zastępcy sekretarza generalnego NATO.

Dzisiejsza "Polska The Times" podała, że Szczerski - w ubieganiu się o to stanowisko - miał dostać poparcie Stanów Zjednoczonych.

O sprawę kandydatury Szczerskiego, lider PO Grzegorz Schetyna był pytany na briefingu w Bojanowie (wielkopolskie).

- Każda polska kandydatura w strukturach europejskich, światowych, tak ważnych organizacji jak NATO, jest potrzebna i będziemy ją wspierać. Pytanie tylko, co trzeba zrobić i czy skutecznie budowane było wsparcie dla tej kandydatury w innych krajach poza Stanami Zjednoczonymi. Bo z tego co wiem, ta kandydatura nie jest uzgodniona z Niemcami i z Francją 

- powiedział Schetyna.

- Jeśli ta kandydatura pojawia się w przestrzeni publicznej, to mam nadzieję nie po to, aby ją spalić i żeby była symbolem porażki, ale by była przy wsparciu większości państw NATO - także USA, ale i Francji i Niemiec - wsparta jako inwestycja w polską podmiotową pozycję i wagę polskich instytucji w Europie i na świecie, także w NATO 

- dodał lider PO.

Według "Polski The Times" poparcie USA oznacza, że szanse Szczerskiego na objęcie stanowiska są znaczne - ale ostateczna decyzja ma zapaść do końca lipca. Jak podał dziennik, powołując się na swoich rozmówców w PiS, nazwisko Szczerskiego jest również w grze, jeśli chodzi o ewentualną obsadę stanowiska komisarza UE.

Sam Szczerski do doniesień prasowych odniósł się w radiowej Jedynce. Na pytanie, czy walczy o to, żeby być wiceszefem NATO, odpowiedział: "Oczywiście decyzja jest nie moja, więc nie ja ją będę ogłaszał". Przyznał, że cieszy się, że jego nazwisko pada w pozytywnym kontekście.

- Mogę powiedzieć tylko jedną rzecz: na pewno pan prezydent wyraził zgodę, żebym wstawił moje nazwisko do puli 

– powiedział Szczerski.