Jak poinformowała dzisiaj szefowa delegatury rządu Hiszpanii w Ceucie Salvadora Mateos, decyzja dotycząca wprowadzenia systemów zabezpieczeń w porcie została podjęta w porozumieniu z jego władzami.

Według ustaleń w porcie w Ceucie poza kilkumetrowej wysokości płotem zostaną wprowadzone zabezpieczenia podobne do tych, które już funkcjonują na granicy z Marokiem, takie jak system nowoczesnych kamer i czujników.

Przedstawicielka rządu w Madrycie wyjaśniła, że wprowadzenie zabezpieczeń chroniących przed nielegalnymi migrantami służy nie tylko powstrzymaniu nasilającego się zjawiska wtargnięć na statki odpływające do Europy, ale też ochronie załóg firm zatrudnionych w porcie.

Obiekt ten będzie kolejnym hiszpańskim portem z zabezpieczeniami przeciw migrantom próbującym nielegalnie dostać się na pokład statków. W ostatnich latach ogrodzenia takie powstały już m.in. w Melilli, Santanderze oraz w Bilbao.

W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do trzeciego od 10 czerwca wtargnięcia dużej grupy Afrykańczyków do portu w Ceucie. Wśród nich byli członkowie rywalizujących ze sobą gangów przerzucających migrantów do Europy. Po konfrontacjach obu grup migranci zaatakowali kamieniami interweniującą policję, a także podpalili kilka kontenerów.

W poniedziałek wieczorem władze Hiszpanii deportowały około 40 napastników zatrzymanych po tych zamieszkach. Wszyscy to obywatele Maroka.

Jedynymi uczestnikami zamieszek w Ceucie, którym hiszpańskie służby pozwoliły na pozostanie w ośrodku dla migrantów, są osoby nieletnie, a także czwórka dorosłych Marokańczyków oczekujących na proces w sprawie ataku na policjantów.