Miałem rację, bo przez cztery lata byli wierni słowom swojego wodza, który powiedział w jednym z wywiadów: „PiS na mnie szczególnie nie ma co liczyć. To partia bolszewicka”. Wspólnie z PO, PSL i Nowoczesną sprzeciwiali się jakimkolwiek zmianom, ciągle bredząc o partiokracji i JOW-ach. Sam Paweł Kukiz swoje mądrości dalej wygłasza przeważnie w programie Moniki Olejnik, która nie odrywając od niego wzroku, spija mu z ust każde słowo. I niech tak zostanie, za parę miesięcy nie będziemy musieli wysłuchiwać ludzi, którzy dla dalszych karier diametralnie zmieniają swoje poglądy.