Uchwalona niedawno nowelizacja kodeksu karnego zaostrza kary za najcięższe przestępstwa. Wprowadza również możliwość skazania na bezwzględne dożywocie. W "Gościu Wiadomości" minister sprawiedliwości stwierdził, że ma świadomość, że w pewnych kręgach "nie przysporzy mu to popularności".

"Nie wszystkim się to podoba, w zakładach karnych też nie jestem popularny, biorąc pod uwagę wyniki głosowań, tak jak cała nasza formacja. Ale za najcięższe przestępstwa powinny być najsurowsze kary. Jeżeli widzimy taki przypadek jak zabójstwo 10-letniej dziewczynki, to kara powinna być sprawiedliwa i powinna izolować, żeby ludzie całkowicie zdemoralizowani nie wychodzili na wolność i więcej nie krzywdzili. Ja chcę żeby oni tam siedzieli długo. Niech pracują, dwukrotnie zwiększyliśmy ilość więźniów pracujących, to zasługa ministra Jakiego. Nie ma lepszej resocjalizacji niż przez pracę"

- mówił Zbigniew Ziobro.

Minister sprawiedliwości poruszył temat zabójstwa 10-letniej Kristiny z Mrowin. Policja zatrzymała sprawcę, który przyznał się do popełnienia tej okrutnej zbrodni i usłyszał zarzuty. Wszyscy, którzy pracowali nad tą sprawą, usłyszeli dziś podziękowania.

"Dziękuję policjantom i prokuratorom, którzy byli zaangażowani w ujawnianie dowodów, służących w wykryciu tej sprawy. Był taki moment przełomu, bo od początku nie był wytypowany sprawca. Przełom nastąpił dzięki ofensywności, presji dotyczącej tego śledztwa, ale także dzięki zaangażowaniu obywateli. Dotarliśmy do zeznań, dokumentów, które nie pozostawiły wątpliwości, kto jest sprawcą"

- powiedział minister Ziobro.

Jak przyznał, wystosowanie aktu oskarżenia jest tylko formalnością.

"Zadaniem śledczych jest w tej chwili dokumentować wszystkie fakty, żeby ten materiał przed sądem był bardzo mocny. Sądzę,że za dużo informacji znalazło się w mediach, ale sytuacja jest bezpieczna. Jesteśmy przekonani, że posiadamy bardzo mocny materiał dowodowy, żeby w przyszłości wystosować akt oskarżenia"

- zaznaczył.

Minister na antenie TVP Info potwierdził także nieoficjalne dotąd doniesienia, że sprawca morderstwa znał matkę dziewczynki.

"Z tego nie musimy czynić tajemnicy. Tak było, te okoliczności są prawdziwe, to osoba, która pozostawała w relacjach z matką dziewczynki. Dziewczynka go znała i to mogło być wykorzystane przez sprawcę w ramach zaplanowanego przez niego okrutnego przestępstwa"

- stwierdził Ziobro.

Szef resortu sprawiedliwości powiedział również, że jest zwolennikiem kary śmierci za najokrutniejsze zbrodnie.

"Wyłania się ogromna ilość zła. To było na zimno wykalkukowane i zaplanowane morderstwo. Bez cienia skrupułów i wątpliwości. To zabójstwo miało okrutny przebieg. Tu musi być odpowiednia, surowa kara. Ja nie kryję, że jestem zwolennikiem kary śmierci za najokrutniejsze przestępstwa. Ta kara nie jest możliwa, bo jesteśmy w Unii Europejskiej, która na to nie pozwala. Ale Sejm uchwalił karę bezwzględnego dożywocia, która odbiera szansę sprawcy wyjścia na wolność"

- zakończył.