Zgodnie z deklaracją podpisaną w środę w Waszyngtonie przez prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych, Andrzeja Dudę i Donalda Trumpa, USA planują zwiększyć w najbliższej przyszłości swoją obecność wojskową w Polsce, wynoszącą obecnie ok. 4,5 tys. rotujących się członków personelu wojskowego, o około tysiąc dodatkowych żołnierzy.

Zgodnie z deklaracją, Polska planuje zapewnić i utrzymywać wspólnie uzgodnioną infrastrukturę przeznaczoną dla wstępnego pakietu dodatkowych polsko-amerykańskich projektów, bez kosztów dla Stanów Zjednoczonych i z uwzględnieniem planowanego poziomu jej wykorzystania przez Siły Zbrojne USA. Ponadto, podczas środowego spotkania, Polska zadeklarowała gotowość zakupu 32 wielozadaniowych samolotów bojowych piątej generacji F-35.

Prezydent Andrzej Duda podkreślił, że "obecność żołnierzy ma być rotacyjna i ciągła, natomiast obecność baz ma być stała i trwała".

M.in. o tych postanowieniach oraz o  samej wizycie prezydenta RP w USA mówili w "Politycznej kawie" Tomasza Sakiewicza jego goście.

Radosław Fogiel, zastępca rzecznika PiS, stwierdził, że "jeżeli mamy traktować się partnersko i sojusz ma mieć realny wymiar - nawet ten symboliczny - dopuszczenie dla ruchu bezwizowego byłoby bardzo istotne".

Jarosław Sachajko (Kukiz'15) zaznaczył zaś, iż "przemówienie prezydenta Dudy oglądali ambasadorowie z całego świata i ważni przywódcy państw".

Ważne jest, że wizerunek Polski jest dużo lepszy 

- stwierdził.

Jacek Liziniewicz z "Gazety Polskiej Codziennie" stwierdził, że "ta wizyta była sukcesem - skoro słyszymy 'wycie' w Moskwie".

Zapowiedź wiz jest istotna

- powiedział.

W kontekście ustaleń w USA dotyczących gazu Radosław Fogiel zaznaczył, że należy podkreślić dwie sprawy: "mamy ambicje, żeby nie tylko sobie zapewnić niezależność energetyczną, zwłaszcza od Rosji, ale pomóc naszym sąsiadom".

Podczas wizyty w gazoporcie Sabine Pass prezydent Andrzej Duda spotkał się z ministrem energii USA Rickiem Perry'm. Podczas wspólnej konferencji prasowej prezydent wskazywał, że Cheniere podpisała z PGNiG umowę na dostawy gazu skroplonego do Polski. „Już niedługo stąd odpłyną pierwsze gazowce, po to, aby zasilić terminal w Świnoujściu i zasilić naszą część europejskiej sieci gazowej” – mówił Duda.

Możemy być otwarciem drzwi na niezależność energetyczną. To, że teraz możemy kupować gaz od Ameryki, to efekt podjętej decyzji forsowanej przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego o budowie Gazoportu

- stwierdził zastępca rzecznika PiS.