Te w Izraelu nie przepuściły okazji i bezkrytycznie, a może celowo, włączyły wpis w polsko-izraelski konflikt. Do chóru moralistów włączył się też niemiecki „Tageszeitung”, którego dziennikarz przekonuje, że użycie słowa „pogrom” w kontekście zwycięstwa z Izraelem jest „podłością, którą trudno przebić”. Zadziwiające, z jaką skrupulatnością nasi zachodni sąsiedzi tropią przejawy antysemityzmu w naszym kraju, sami mając z nim realny niemały problem. Podłością nie jest mówienie o pogromie w kontekście wysokiej porażki, ale naprawdę podłe jest ciągłe niesprawiedliwe przyprawianie Polakom gęby antysemitów. A już połajanki i nauki moralne ze strony naszych zachodnich sąsiadów są, delikatnie mówiąc, niestosowne.