Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w czerwcu, 44 proc. osób uprawnionych do głosowania poparłoby PiS wraz z Solidarną Polską i Porozumieniem, 22 proc. głosowałoby na PO, 7 proc. na Wiosnę; progu wyborczego nie przekroczyłyby m.in. Kukiz'15, PSL i Nowoczesna. Tak wynika z najnowszego badania CBOS.

Tymczasem, w redakcji dziennik.pl postanowiono wykreować nową rzeczywistość.Tytuł mówi sam za siebie:

PiS ostro w dół, a PO i Wiosna w górę. NAJNOWSZY SONDAŻ

Po wejściu w artykuł dowiadujemy się, że "ostro w dół" to dokładnie... 2 punkty procentowe mniej, niż w poprzednim badaniu. W artykule jest też informacja, że z kolei w górę - choć już nie "ostro" - idą notowania PO. Też o 2 punkty procentowe. Wynik końcowy w procentach: 44 do 22 dla PiS. Ten rezultat mówi sam za siebie.

Internauci ubawili się po pachy, czytając ten wpis na twitterowej stronie redakcji "Dziennika". Mają nawet własną teorię, jak mógł powstać ten słynny już tytuł - według nich, to może być wina upałów.