W środę oficjalnie poinformowano, że Stany Zjednoczone planują zwiększyć swoją obecność wojskową w Polsce, wynoszącą ok. 4500 rotujących się członków personelu wojskowego, o ok. 1000 dodatkowych żołnierzy. W deklaracji dotyczącej współpracy obronnej, podpisanej w Waszyngtonie przez prezydentów obu państw, Donalda Trumpa i Andrzeja Dudę, zapisano m.in. utworzenie w Polsce Wysuniętego Dowództwa Dywizyjnego USA oraz eskadry bezzałogowych statków powietrznych MQ-9 Sił Powietrznych USA.

W czwartek na Twitterze ambasada Rosji w Polsce przytoczyła stanowisko MSZ swojego kraju:

"Z żalem odebraliśmy decyzję Waszyngtonu i Warszawy o rozmieszczeniu w Polsce wzmocnionego kontyngentu wojskowego USA. Uważamy, że w ten sposób zadano potężny cios jednemu z kluczowych postanowień Aktu stanowiącego Rosja-NATO z 1997 r."

Ambasada Stanów Zjednoczonych odnosząc się do tego wpisu podkreśliła na Twitterze:

"Wbrew wprowadzającemu w błąd tweetowi ambasady Rosji w Polsce, rozmieszczenie amerykańskich sił wojskowych w Polsce jest całkowicie zgodne z naszymi zobowiązaniami wobec NATO i ma charakter obronny. Należy przypomnieć, że rosyjskie prowokacje wymagały od NATO działań w celu ochrony granic Polski".

Do sprawy na Twitterze odniosła się również w piątek ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

"Ambasada Rosji w Polsce powinna się wstydzić! Właśnie z powodu gróźb takich jak te, które wypowiadacie dzisiaj, wspólna deklaracja USA-PL w sprawie współpracy obronnej podpisana w Waszyngtonie w tym tygodniu była konieczna"

- podkreśliła.

W czwartek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że rosyjscy wojskowi uważnie obserwują plany zwiększenia obecności militarnej USA w Polsce i "robią tak", by te działania w żaden sposób nie zagrażały bezpieczeństwu Federacji Rosyjskiej.

Wcześniej w czwartek wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow powiedział, że Moskwa jest zaniepokojona decyzją Warszawy i Waszyngtonu o rozmieszczeniu w Polsce eskadry amerykańskich bezzałogowych statków powietrznych. Pojawia się pytanie, jak to się odnosi do ustaleń między Rosją a NATO - dodał Riabkow.

Kilku rosyjskich parlamentarzystów już zagroziło, że Moskwa odpowie na plany rozmieszczenia eskadry w Polsce i zapewniło, że Rosja dysponuje niezbędnymi do tego środkami.