W tym roku bieg memoriałowy nie był tak szybki, jak w 1976 roku - ale wiele zawodniczek zaprezentowało dobrą dyspozycję na początku długiego sezonu. Zwyciężyła reprezentantka Nigru Amina Seyni czasem 51,11. Tuż za nią finiszowała Justyna Święty-Ersetic - 51,30. Ten wynik daje jej przepustkę na mistrzostwa świata w Dausze:

Spodziewałam się takiego rezultatu już w pierwszym starcie w sezonie, ale coś nie zagrało. To samo było w Rzymie podczas Diamentowej Ligi, a ja jestem niecierpliwa. Na szczęście okazało się, że to trener ma rację i wszystko jest dobrze. Teraz mogę spokojnie trenować pod kolejne ważne momenty w sezonie

Minimum PZLA na MŚ wypełniła także trzecia w mocniejszej serii Iga Baumgart-Witan (BKS Bydgoszcz) - 51,77, która jeszcze nigdy tak szybko nie rozpoczęła sezonu. Kolejną "życiówkę" zrobiła także Anna Kiełbasińska (SKLA Sopot) - 51,83. To świetny prognostyk przed zmaganiami sztafetowymi w Katarze.

W rzucie młotem świetnie zaprezentowali się obaj polscy faworyci. Nowicki (Podlasie Białystok) w najlepszej próbie osiągnął 80,26. Drugi był Paweł Fajdek (KS Agros Zamość) - 80,09.

Fajnie, że inni rywale też rzucali po 78 czy 77 m, bo w końcu coś się w młocie dzieje. Wtedy jest motywacja, bo żeby coś osiągnąć na zawodach, musisz się nieźle napocić. No i kibice mają zdecydowanie lepszą zabawę

- powiedział Nowicki.

Świetną serię w pchnięciu kulą zanotował Haratyk. W najlepszej próbie mistrzowi Europy z Berlina zmierzono 21,90, ale poza granicę 21 metrów pchnął aż pięć razy:

Dobrze to dziś wyglądało. Wszystkie pchnięcia były stabilne. Nie ma się co czarować, żeby myśleć o medalach światowych imprez trzeba obecnie pchać 22 metry albo i dalej. Trenujemy bardzo ciężko. Sprawdzamy największe obciążenia pod kątem przyszłorocznych igrzysk.

W biegu na 800 m najlepszy był Adam Kszczot (RKS Łódź) czasem 1.45,14. Ewa Swoboda (AZS AWF Katowice) zajęła drugie miejsce w sprincie na 100 m notując 11,35. Wygrała Nigeryjka Morolake Akinosun czasem 11,27.

Klaudia Siciarz (AZS AWF Katowice) zajęła drugie miejsce w biegu na 100 m ppł czasem 13,37. Wygrała Włoszka Luminosa Bogliolo - 13,07. Wśród panów najlepszy na 110 m ppł był Damian Czykier (Podlasie Białystok) - 13,75. To jednak wynik daleki od minimum PZLA na mistrzostwa świata, które wynosi 13,46.

Mam wiele pięknych wspomnień związanych z tym stadionem. Przede mną jeszcze kilka startów i na pewno poszukam minimum na MŚ. Celem jest jednak dobry występ podczas Drużynowych Mistrzostw Europy, gdzie chcę zdobyć dla Polski sporo punktów

- podkreślił Czykier.

Zmarła 29 czerwca 2018 w wieku 72 lat Szewińska od 2005 roku jest honorową obywatelką Bydgoszczy. Wówczas w sali obrad rady miasta odsłonięto jej portret. Przyznała wtedy, że bardzo wzruszyło ją to wyróżnienie i gorące przyjęcie przez radnych. Zaznaczyła dodatkowo, że z Bydgoszczą jest związana w szczególny sposób od olimpiady w Tokio w 1964 r., gdy wraz z urodzoną tu Teresą Ciepły zdobyła złoty medal w sztafecie.

W czasach swojej młodości, gdy byłam zawodniczką, często w Bydgoszczy startowałam. Ja tych momentów nigdy nie zapomnę. Później, gdy już byłam prezesem PZLA, moje marzenia o organizacji w Polsce imprez rangi europejskiej i światowej w tym mieście trafiły na podatny grunt. Spotkałam się z zaangażowaniem wielu wspaniałych ludzi

- powiedziała wówczas najwybitniejsza polska lekkoatletka, uznana najlepszą sportsmenką globu 1974 roku. W igrzyskach wywalczyła trzy złote, dwa srebrne i dwa brązowe medale. Była rekordzistką Polski, Europy i świata w biegach na 100, 200, 400 metrów, w skoku w dal i sztafetach.