"Kampania została uruchomiona w maju i potrwa do końca roku. Prowadzona jest wspólnie przez państwowe biuro ds. cyberprzestrzeni, ministerstwo technologii informacyjnej, biuro bezpieczeństwa publicznego i urząd regulacji rynku"

– podała państwowa agencja prasowa Xinhua.

Na długiej liście zablokowanych przez Pekin serwisów internetowych znalazły się niedawno portale dzienników „Washington Post” i „Guardian” - podał Reuters. Na żądanie władz zamknięto też chiński portal z informacjami finansowymi Wallstreetcn.com.

W ostatnim czasie z sieci znikały również chińskie konta społecznościowe, na których publikowano wpisy dotyczące szerokiego zakresu tematów: od delikatnych spraw politycznych po wiadomości finansowe. Niedawno Pekin całkowicie zablokował też internetową encyklopedię Wikipedia, która wcześniej była częściowo dostępna.

W listopadzie 2018 roku chińskie władze ogłosiły zamknięcie 9,8 tys. informacyjnych kont społecznościowych za publikację treści sensacyjnych, wulgarnych lub szkodliwych politycznie.

„Kampanie oczyszczania nie są czysto polityczne. Wiele, być może większość tych kont to mógł być spam, pornografia albo inne rodzaje treści, co do których platformy dały jasno do zrozumienia, że nie są mile widziane”

- ocenił analityk z Australijskiego Instytutu Polityki Strategicznej Fergus Ryan, cytowany przez Reutera.

„Problem polega na tym, że wśród kont, których usunięcie jest uzasadnione, są również takie, które usunięto z powodów politycznych”

- dodał jednak ekspert.