Dzisiaj prezydent Andrzej Duda składa oficjalną wizytę w Waszyngtonie, gdzie spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. To jego drugie spotkanie w Białym Domu z amerykańskim przywódcą. Donald Trump gościł raz w Warszawie. Obaj prezydenci odbyli też kilka rozmów na marginesie międzynarodowych szczytów.

W rozmowie z Niezalezna.pl poseł PiS Przemysław Czarnecki, który jest członkiem sejmowych komisji polityki zagranicznej oraz obrony narodowej podkreślił, że "częstotliwość spotkań prezydentów Polski i USA świadczy o wielu kwestiach".

Zarzuty opozycji o "izolacji Polski na arenie międzynarodowej" są kompletnie wyssane z palca. Tego rodzaju spotkania dwóch partnerów są po prostu normą w polityce zagranicznej. Trzeba podkreślić, że to nie są spotkania, gdzie jedna strona poklepie po plecach drugą, tylko są to spotkania dotyczące konkretnych spraw. Przede wszystkim bezpieczeństwa międzynarodowego, naszej pozycji w NATO i to wszystko wskazuje na to, że pozycja Polski jest w ostatnich czasach bardzo doceniana

- mówił poseł PiS.

Zwiększenie liczby amerykańskich i ich stała obecność w Polsce to nie tylko korzyść dla nas, ale i dla całej wschodniej flanki NATO.

Nie możemy patrzeć tylko i wyłącznie na interes państwa polskiego, bo o tym możemy mówić godzinami. To pokazuje również, że rozmawiając o geopolityce, bezpieczeństwie międzynarodowym, patrzymy przez pryzmat pozycji państwa polskiego i tu kluczowe znaczenie ma wschodnia flanka NATO i skupiamy się na tym wątku. Dla USA jest to jedne z wielu pól działalności amerykańskiej polityki i dobrze, że zostało to zauważone przez prezydenta Trumpa. Wbrew temu, co mówiono jeszcze przed wyborami w USA, bo wówczas mówiono, że kosztem naszej części Europy wysiłek amerykański będzie szedł w stronę Azji i Pacyfiku. W dużej mierze dzięki aktywności państwa polskiego, polskiego rządu i prezydentowi Andrzejowi Dudzie udało się nam zwiększyć aktywność USA w tej części świata

- wyjaśnił Przemysław Czarnecki.