Terlecki był pytany w środę przez dziennikarzy w Sejmie o zarzuty, które pod adresem PiS kieruje Marek Falenta.

(Falenta) był w więzieniu. Nie sztuka miotać różne insynuacje, czy plotki

- powiedział wicemarszałek Sejmu. Pytany, czy nie są to jednak poważne zarzuty, odparł: "Bajki".

Dopytywany o list, skierowany przez Falentę do prezesa PiS, stwierdził, że "każdy może napisać list do każdego". "Czy z tego, coś wynika?" - pytał Terlecki. "Szkoda czasu, żeby się tym zajmować" - stwierdził.

W środę "Gazeta Wyborcza" opublikowała list, który Falenta w lutym skierował do prezesa PiS. "Liczyłem, że wielka sprawa, do jakiej się przyczyniłem, zostanie mi zapamiętana i po wygranych wyborach załatwiona niejako z urzędu. Zresztą taka była obietnica panów z CBA" - takie m.in. zdanie znalazło się w liście opublikowanym przez "GW".