Trzeba by podkreślić, że połowa kosztów rekompensujących możliwość podwyżki cen energii został już uwzględniona na stałe właśnie w obniżeniu akcyzy (...) i radykalnym obniżeniu do 5 proc. opłaty przejściowej. (..) One razem dają kwotę dokładnie 4 mld 90 tys. zł - to obejmuje już połowę skutków z tytułu wzrostu cen, w szczególności wzrostu cen uprawnień do emisji" - powiedział szef resortu energii podczas pierwszego czytania projektu ustawy o cenach prądu.

Obniżenie akcyzy - jak mówił - "dało 1 mld 850 mln zł, a obniżenie opłaty przejściowej 2 mld 240 mln zł (...), co dało w sumie ok. 4 mld zł".

Projekt autorstwa grupy posłów PiS zakłada, że ceny dla odbiorców z grupy taryfowej G - w tym gospodarstw domowych, mikro- i małych firm, szpitali, jednostek sektora finansów publicznych, w tym samorządów, a także państwowych jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej (np. Lasów Państwowych) - przez cały 2019 r. będą miały zamrożone ceny energii. Odbiorcy ci, za wyjątkiem gospodarstw domowych, będą musieli składać specjalne oświadczenie o spełnianiu wymogów ustawowych.