Prezydent Andrzej Duda, który udał się z wizytą do USA, dziś w Białym Domu spotka się z prezydentem Donaldem Trumpem. Głównym tematem rozmowy obu przywódców ma być zwiększenie obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Planowane jest też podpisanie porozumienia politycznego w tej sprawie.

W rozmowie z Niezalezna.pl wiceszef MON, Wojciech Skurkiewicz podkreślił, że "działania - kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej - od samego początku są nakierowana na to, żeby zwiększać bezpieczeństwo Polski i Polaków i to jest działanie wieloaspektowe".

Cieszę się, że sprawa większego zaangażowania wojsk USA w Polsce dzisiaj już jest praktycznie na finiszu. Te informacje, które przekażą dziś prezydenci Polski Andrzej Duda i USA Donald Trump jestem przekonany, że będziemy mogli rozpatrywać w kategoriach przełomowych, nawet porównywalnych z tym, co wydarzyło się przed 20 laty, kiedy to Polska została przyjęta do NATO

- wskazał.

Wiceminister podkreślił, że "zdajemy sobie sprawę, że wzmocnienie wschodniej flanki NATO musi postępować i te zobowiązania, które zostały przyjęte na szczycie NATO w Warszawie, zmierzają w tym kierunku".

Nam szczególnie zależy na tym, żeby obecność wojsk amerykańskich w Polsce miała charakter stały, długofalowy i w jak największej liczbie i dążymy do tego, żeby wojsk USA w Polsce było jak najwięcej. Dziś też są już spore grupy żołnierzy amerykańskich, bo praktycznie każdego dnia na polskich poligonach ćwiczy 4,5 tys. amerykańskich żołnierzy. Obecność amerykańska w Polsce wiąże się też z rozbudową infrastruktury, z jednej strony na potrzeby wojsk USA, a z drugiej strony będzie to infrastruktura służąca poprawie bezpieczeństwa RP. Jestem przekonany, że ze zwiększonej obecności wojsk USA w Polsce mogą płynąć tylko i wyłącznie plusy

- mówił wiceszef MON.