W poniedziałkowy wieczór na PGE Narodowym w Warszawie biało-czerwoni zwyciężyli 4:0 i - z kompletem 12 punktów - umocnili się na prowadzeniu w grupie G. Po czwartym golu dla biało-czerwonych na oficjalnym fanpage'u piłkarskiej federacji pojawił się wpis:

GOOOOOOOL! To już jest pogrom! Prowadzimy z Izraelem 4:0!

Wpis jasno odnosił się do wyniku meczu, a słowo "pogrom" jest powszechnie używane w relacjach sportowych, lecz niektóre media postanowiły wykreować inną rzeczywistość. Postkomunistyczny tygodnik "Polityka" na swojej stronie internetowej napisał dziś: "To już jest pogrom, czyli antysemicki wpis PZPN".

Jak zauważyła "Polityka", "pogrom" to termin, którym określano krwawe wystąpienia przeciw ludności żydowskiej w Rosji w latach 1880–1881, ale upowszechnił się w świecie jako nazwa wszystkich antyżydowskich wystąpień zbiorowych w historii.

Choć sprawa wydaje się absurdalna, Polski Związek Piłki Nożnej musiał "odkręcać" tę sytuację. Rzecznik prasowy PZPN wyjaśnił, w jakim kontekście użyto tego słowa.

Słowo pogrom jest nierozerwalnie związane ze sportem i piłką nożną oraz regularnie wykorzystywane w relacjach czy transmisjach z meczów, turniejów, itd. Może faktycznie przy tym spotkaniu niezręcznie zostało użyte, bo jak widać budzi niepotrzebne emocje, ale w żaden sposób nie chcieliśmy nikogo obrazić czy zawstydzić. To słowo będące niemalże codziennością w wielkim sporcie, nie ma tu mowy o jakiejkolwiek polityce

- powiedział Jakub Kwiatkowski i dodał:

- Jeśli mielibyśmy takie podejście, to nie moglibyśmy używać słowa »spalony«

A internauci szydzą z "Polityki", komentując m.in., że w takim razie za antysemickie można by uznać zdania "Polak strzelił w mur izraelskich zawodników".

Mecz na stołecznym PGE Narodowym oglądało 57 229 kibiców. Izraelska federacja podziękowała polskiej stronie za zagłuszenie brawami nieśmiałych gwizdów podczas odgrywania hymnu narodowego tego kraju.

W przeciwieństwie do mniejszości, która próbowała gwizdać podczas odgrywania izraelskiego hymnu narodowego, dziesiątki tysięcy fanów zareagowało oklaskami. Dziękujemy za inspirujący spektakl sportowy. Do zobaczenia w Jerozolimie

- napisała na Twitterze piłkarska federacja Izraela, nawiązując do zaplanowanego na 16 listopada spotkania rewanżowego.

Do sprawy odniósł się też ambasador RP w Izraelu Marek Magierowski.

Nawiasem mówiąc, brawa podczas hymnu narodowego zespołu gości to jedna z najpiękniejszych tradycji polskiej piłki nożnej

- zaznaczył na Twitterze.