31 marca kandydat opozycyjnej, kemalistycznej Partii Ludowo-Republikańskiej (CHP) Ekrem Imamoglu wygrał wybory lokalne w Stambule. Zwyciężył niewielką przewagę, zaledwie 13 tys. głosów, pokonując kandydata rządzącej w Turcji prezydenckiej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), Binalego Yildirima.

Jednak na początku maja Wysoka Komisja Wyborcza (YSK), na wniosek prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, anulowała wybory w Stambule i nakazała ich powtórzenie ze względu na domniemane powiązania niektórych członków komisji wyborczych z "organizacją terrorystyczną". Śledczy ustalili, że 43 członków komisji wyborczych jakoby utrzymywało kontakty z organizacją Fethullaha Gulena, oskarżanego przez rząd Turcji o zorganizowanie udaremnionego zamachu stanu z 2016 roku. YSK zarządziła wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec członków komisji okręgowych, którzy dopuścili osoby bez uprawnień do liczenia głosów w komisjach niższego szczebla.

Wiceprzewodniczący AKP i CHP, Mahir Unal oraz Engin Altay oświadczyli w poniedziałek, że obaj kandydaci przed powtórnymi wyborami 16 czerwca o godz. 21 czasu lokalnego (20 w Polsce) zmierzą się w debacie, która będzie transmitowana przez wszystkie kanały telewizyjne. Moderatorem dyskusji będzie Ismail Kucukkaya z opozycyjnej Fox TV.

Debata ta, którą Imamoglu proponował jeszcze przed głosowaniem z 31 marca, będzie pierwszą taką dyskusją w Turcji od początku XXI wieku, gdy AKP doszła do władzy.

Jak poinformował Altay, oba ugrupowania uzgodniły podstawowe reguły debaty oparte na "zasadzie obiektywizmu", w tym "równy czas odpowiedzi i te same pytania" dla obu kandydatów.

Niedługo po podaniu tej informacji do wiadomości publicznej Imagoglu zwrócił się do Yildirima na Twitterze, pisząc: "Będzie mi bardzo miło rozmawiać z Panem o wszystkich sprawach Stambułu". "Powodzenia" - dodał polityk.

Dwa dni po anulowaniu przez komisję wyborczą wyborów lokalnych w Stambule CHP zwróciła się do władz Turcji o unieważnienie ubiegłorocznych wyborów prezydenckich i parlamentarnych, a także anulowanie całości marcowych wyborów samorządowych w Stambule. CHP argumentowała, że członkowie komisji we wszystkich wyborach byli wybierani w ten sam sposób, stąd zarówno ubiegłoroczne, jak i tegoroczne głosowania powinny być nieważne. Jednak te wnioski YSK odrzuciła.

Anulowanie wyborów turecka opozycja skrytykowała jako "pucz nad urnami", zaniepokoiło ono też liczne kraje zachodnie.

Politycy AKP sprawują władzę w Stambule od 25 lat.