Podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA planowane jest podpisanie szeregu umów dwustronnych dotyczących: zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce, sektora energetyki, nowych technik medycznych, a także współpracy komercyjnej 

- mówił prezydencki minister.

Polska zabiegała o zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej, polegającej od kilku lat na rotacji bez przerw między kolejnymi zmianami. Pod koniec września 2018 roku w Waszyngtonie prezydent Andrzej Duda wyraził nadzieję na wspólną budowę bazy, która mogłaby nosić nazwę "Fort Trump".

Z kolei 12 czerwca oficjalną wizytę w Waszyngtonie złożą prezydent Andrzej Duda wraz z pierwszą damą Agatą Kornhauser-Dudą. Będzie to druga rozmowa w Białym Domu prezydentów Dudy i Trumpa. Poprzednie spotkanie odbyło się jesienią ubiegłego roku.

Etapem drugim będzie Teksas i rozmowy nt. porozumień energetycznych. Tam gospodarzem wizyty i partnerem pana prezydenta będzie sekretarz ds. energii Rick Perry" - poinformował Szczerski. "W Teksasie dojdzie też do spotkania, które otwiera nas na kolejny, trzeci etap (wizyty), czyli rozmów gospodarczych, dotyczący współpracy w zakresie leczenia raka, nowoczesnych technologii onkologicznych. Pan minister zdrowia podpisze umowę o współpracy w zakresie nowych technologii w leczeniu raka ze specjalistami ze Stanów Zjednoczonych

 - zapowiedział Szczerski.

Trzeci etap wizyty w Nevadzie i Kalifornii - jak mówił Szczerski - to etap biznesowy.

W Nevadzie pan prezydent będzie otwierał specjalnie zorganizowany polski tydzień biznesu i innowacji. Także w Nevadzie tematem ważnym będzie współpraca w zakresie lotnictwa, w tym dronów, nowoczesnych technologii lotniczych

 - zaznaczył.

San Francisco z kolei to kwestia nowoczesnej technologii w zakresie internetu, telekomunikacji, IT. Pan prezydent spotka się z szefami Google, YouTube i innych firm działających w sektorze IT, które także inwestują w Polsce

- podkreślił.

Zakończyliśmy rozmowy między Polską i USA na temat zwiększenia amerykańskiej obecności militarnej w Polsce

- oświadczył Szczerski, wskazując, że rozmowy były prowadzone głównie przez MON i Pentagon, przy współpracy ekspertów i przedstawicieli prezydentów obu krajów.

Te rozmowy uległy przyspieszeniu w wyniku woli politycznej obu prezydentów, żeby zakończyć te rozmowy szybko

- podkreślił.

Krzysztof Szczerski zaznaczył jednocześnie, że zakończenie rozmów nie oznacza zakończenia procesu decyzyjnego.

Mamy zakończone negocjacje prowadzone przez oba ministerstwa (obrony) przy współudziale ekspertów i przedstawicieli obu prezydentów. Natomiast teraz decyzja jest już naszych szefów, prezydentów obu państw, na temat tego, czy ten wynik negocjacji jest dla nich satysfakcjonujący

 - powiedział.

Minister dodał, że porozumienie zawiera dwa elementy - ogólną deklarację polityczną, mówiącą o charakterze wzajemnych, sojuszniczych zobowiązań i gwarancji, "jakich sobie udzielamy w ramach systemu NATO-wskiego, w ramach wspólnej troski o bezpieczeństwo całego paktu, naszej części tego paktu, wschodniej flanki". Druga część porozumienia - jak wskazał - jest bardzo szczegółowa i "zawiera komponenty tego, co pan prezydent w skrócie nazwał podczas ostatniej wizyty w USA Fortem Trump".

Wszystkie komponenty zwiększonej obecności wojskowej w tym porozumieniu są zawarte, ono zatem zawiera przepis na Fort Trump, zawiera składniki tej zwiększonej obecności, Ta obecność będzie zwiększona zarówno jakościowo jak i ilościowo

- podkreślił.