List biskupa Thomasa Paprockiego rozesłano do wszystkich polityków, którzy opowiedzieli się za tą skandaliczną ustawą. Mało tego, biskup wymienił z imienia i nazwiska dwóch polityków, którzy deklarują wiarę katolicką, a poparli pro-aborcyjne przepisy.

W swoim liście biskup Paprocki podkreślił, że on sam ma obowiązek reagować na przejawy uporczywej manifestacji grzechu ciężkiego przez polityków. Wspieranie ohydnej zbrodni, jaką jest aborcja, nazywa "trwaniem z uporem w jawnym grzechu ciężkim". Zaznacza, że takie osoby nie powinny przystępować do Komunii Świętej "dopóki nie pojednają się z Bogiem i Kościołem".

W ostatnim czasie grzech aborcji mocno potępiał także papież Franciszek.

"Aborcja nie jest nigdy odpowiedzią, jakiej poszukują kobiety i rodziny. To raczej strach przed chorobą i samotnością wywołują wahania rodziców"

- mówił papież w Watykanie podczas spotkania z uczestnikami międzynarodowego sympozjum "Tak dla życia" z udziałem delegatów z 70 krajów. Zorganizowała je watykańska dykasteria ds. świeckich, rodziny i życia.

Papież zaznaczył, że "w wymiarze społecznym lęk i wrogość wobec niepełnosprawności prowadzą często do wybierania aborcji, przedstawiając to jako praktykę prewencji", jednak "nauczanie Kościoła w tej kwestii jest jasne: życie ludzkie jest święte i nienaruszalne".