Władimir Putin przekonywał, że gdyby Nord Stream 2 nie odpowiadał interesom jego uczestników, to w projekcie nie braliby udziału europejscy partnerzy Rosji.

Jednak - jak ocenił - nie jest to zgodne z interesami tych, którzy "przyzwyczaili się do tego, że wszystko wolno, że ich rachunki mają płacić inni". Nazwał to "destrukcyjną praktyką". Rosyjski prezydent nie wymienił z nazwy żadnego kraju.

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej przez Bałtyk (z Ust-Ługi w Rosji do Greifswaldu w Niemczech), o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Gazociąg miał być gotowy do końca 2019 roku i jednocześnie Rosja zamierzała znacznie ograniczyć przesyłanie gazu tranzytem rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Przeciwne budowie Nord Stream 2 są m.in.: Polska, kraje bałtyckie, Ukraina i USA.

Gazociąg ma przebiegać przez wody Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec.