Kochały go setki tysięcy nastolatków, a piosenki jego zespołu nie schodziły z list przebojów. Swojej karierze zawdzięcza dziesiątki milionów złotych, których teraz... nie ma.

Widocznie, Wiśniewski nie martwił się zupełnie o przyszłość i lekką ręką w latach swojej świetności kupował wszystko, na co tylko miał ochotę. Dorobił się zatem domu pod Warszawą, dwóch mieszkań w apartamentowcu na Łuckiej i jednego na tajskiej wyspie Phuket, wielu luksusowych samochodów, motocykli i samolotów... i całą fortunę stracił grając w pokera.

Kłopoty zaczęły się w 2001 roku, od - jak sam wyznał - zgubienia faktury opiewającej na prawie dwa miliony złotych. Pudelek.pl podaje, że piosenkarz próbował załatwić wszystko zgodnie z przepisami i złożył korektę PIT-u.

W odpowiedzi skarbówka naliczyła mu 700 tysięcy podatku plus zaległą należność za otrzymaną darowiznę, z której "zapomniał" się rozliczyć. Banki zaczęły wypowiadać mu kredyty i karty kredytowe, posiadłości zajął komornik, zgłaszało się coraz więcej wierzycieli.

Ostatecznie piosenkarz zdecydował się skorzystać z uproszczonej przepisami z 2015 roku procedury ogłoszenia upadłości konsumenckiej.

W Fakcie znajomy muzyka ujawnia:

Różne firmy i osoby prywatne informują o tym, że Michał ma wobec nich nieuregulowane należności.

Jak wyjaśnia pełnomocniczka Wiśniewskiego Anna Bufnal:

Trzeba odróżnić zasadne zgłoszenia wierzycieli od prób włączenia się do postępowania różnymi sposobami.

Przypomnijmy, że TVN zapłacił... milion dolarów za możliwość podglądania życia Wiśniewskich przez 24 godziny na dobę.

Hulaszczy tryb życia lidera "Ich troje" - któremu już kilka lat temu wyparowało 35 mln. zł. -  pokazał Sylwester Latkowski w filmie "Gwiazdor".