Warszawskie niedźwiedzie polarne - bliźniaki Aleut i Gregor - przed palącymi promieniami słońca kryją się w klimatyzowanym pomieszczeniu lub korzystają z kąpieli w chłodnej wodzie. Dla białych niedźwiedzi upały stanowią nie lada wyzwanie - sierść tych zwierząt jest ewolucyjnie dostosowana do tego, by przepuszczała jak najwięcej promieni słonecznych. W krainie wiecznych lodów, gdzie każdy dżul ciepła jest na wagę złota, to wspaniałe rozwiązanie, ale w Polsce, gdzie gorące lata nie należą do rzadkości, stanowi problem.

"Nie stworzymy im oraz innym zwierzętom w naszym zoo warunków, w których żyją w naturze. Staramy się jednak, by były one jak najbardziej komfortowe" – zapewnił  wiceszef działu hodowlanego w stołecznym ogrodzie zoologicznym Adam Hryniewicz.

W upalne dni białe misie dla ochłody dostają owocowe lody, czyli np. jabłka, porzeczki, agrest lub mango zamrożone w wodzie. Aby niedźwiedzie się nie przeziębiły, pracownicy zoo podają im lody rano i wieczorem podczas kąpieli w basenach z chłodną wodą.

Natomiast ulubionym daniem fok w upalne dni są mrożone ryby. Na deser otrzymują one lody rybne i owocowe. Specjalistka ds. marketingu we wrocławskim ogrodzie zoologicznym Joanna Kij wyjaśnia, że foki mają do wyboru lody z ugotowanej galarety rybnej z kawałkami ryb oraz ryby mrożone w wodzie podawane w kostkach. Oczywiście całe dnie baraszkują w basenach z chłodną wodą.

Upałów nie lubią nie tylko zwierzęta polarne. Przed zbyt wysokimi temperaturami chronią się także te pochodzące z gorącej Afryki i Azji. W gorące dni "np. nosorożec korzysta chętnie z błotnych kąpieli" – wyjaśnił Hryniewicz. "Wchodzi do glinianej mazi i tapla się w niej. Wysychająca glina tworzy skorupę, która chroni go przed promieniami słońca oraz nie mniej dokuczliwymi owadami" – dodał.

Z upalnej pogody cieszą się za to krokodyle i żółwie lądowe. Na lato opuszczają pomieszczenia herpetarium, w których zwykle przebywają i spędzają całe dnie, wygrzewając się w słońcu.