Wizyta Andrzeja Dudy w kwaterze głównej Sojuszu Północnoatlantyckiego miała związek z jego planowaną na 12 czerwca wizytą w Waszyngtonie i spotkaniem z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Spodziewane są wówczas decyzje dotyczące zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Sam Duda mówił na dzisiejszej konferencji prasowej w NATO, że liczy na "domknięcie rozmów" prowadzonych do tej pory na niższym szczeblu.

Prezydent podkreślał, że Polska chce, by potencjalnie zwiększona amerykańska obecność wpisała się w tworzenie bezpieczeństwa w naszym regionie, ale przede wszystkim w działania realizowane pod auspicjami NATO.

- Z zadowoleniem przyjmuję fakt, że Polska przekazała informacje sojusznikom wchodzącym w skład NATO (...). To dwustronne porozumienie, ale oczywiście będzie częścią szerszej obecności sojuszników NATO w Europie, a zwłaszcza większej obecności Stanów Zjednoczonych w Europie

 - powiedział Stoltenberg.

Polska zabiega o zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej, która teraz opiera się na rotacjach żołnierzy amerykańskich. We wrześniu ub.r. w Waszyngtonie prezydent Duda wyraził nadzieję na wspólną budowę bazy, która mogłaby nosić nazwę "Fort Trump".