Dwadzieścia siedem lat temu, w nocy z 4 na 5 czerwca 1992 r., Sejm odwołał rząd premiera Jana Olszewskiego. Wydarzenie utrwaliło się w pamięci społecznej jako nocna zmiana. Jedną z przyczyn tego wydarzenia było wykonanie sejmowej uchwały lustracyjnej przez ministra spraw wewnętrznych Antoniego Macierewicza.

Szef MSW przesłał do parlamentu listę ponad 60 osób, których nazwiska figurowały w archiwach jako tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa. Wśród nich był m.in. ówczesny prezydent Lech Wałęsa. Krótko przed północą, przed decydującym głosowaniem, premier Jan Olszewski wygłosił przemówienie, w którym zadał dramatyczne pytanie: „Czyja będzie Polska?”

– To była noc długich noży politycznych, noc zdrady – stwierdza w rozmowie z „Codzienną” europoseł Czarnecki. Podobnego zdania jest również poseł klubu Kukiz’15 Tomasz Rzymkowski.

4 czerwca to data wyjątkowo symboliczna, ponieważ wielu kojarzy się ona również z rokiem 1989, kiedy odbyły się pierwsze, częściowo wolne wybory parlamentarne po II wojnie światowej. Wolne tylko częściowo, bo w rzeczywistości miały również ratować listę krajową i kandydatów PZPR. Przeprowadzone zostały na zasadach uzgodnionych podczas obrad Okrągłego Stołu z częścią wybranej opozycji. Zdaniem wielu historyków był to tylko symboliczny krok w kierunku odzyskania przez Polskę wolności.

– Nie możemy mówić o 4 czerwca 1989 r. jako przełomowej dacie. To była wolność na 35 proc. To nie miało nic wspólnego z demokracją i praworządnością. Zmieniona została ordynacja wyborcza. To było nie do pomyślenia i cieszę się, że partia rządząca zdaje sobie dzisiaj z tego sprawę. Ponadto ta symbolika 4 czerwca jest zaskakująca. W 1991 r. odbyły się pierwsze całkowicie wolne wybory, a już rok później właśnie tego dnia demokratycznie wybrany rząd Jana Olszewskiego został obalony

– tłumaczy nam poseł Rzymkowski.

Przypomnijmy, że wczoraj „Codzienna” informowała o odsłonięciu kamienia węgielnego pod pomnik śp. Jana Olszewskiego. Ceremonia będzie miała miejsce dzisiaj o godz. 15 przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

Jak mówił nam wczoraj Bartosz Kownacki, poseł PiS, sekretarz Komitetu Honorowego, zaproszeni są wszyscy, którzy chcą uhonorować i oddać hołd śp. premierowi Olszewskiemu. Przewodniczącym Komitetu Honorowego budowy pomnika jest Antoni Macierewicz, minister spraw wewnętrznych w rządzie Jana Olszewskiego.

Tekst ukazał się w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"