Jednocześnie udział energii z odnawialnych źródeł energii (OZE) ma w 2030 r. wynosić 32 proc. a potem odpowiednio rosnąć do 45 proc. (w 2040 r.) i 55 proc. (w 2050 r.). Wśród OZE, które mają największe szanse rozwoju w naszym kraju, to obok morskich farm wiatrowych instalacje energetyczne, wykorzystujące energię słoneczną (fotowoltaiczne – PV)

W opinii Instytutu Energii Odnawialnej (IEO) na tym rynku w naszym kraju „nieustannie przybywają nowe projekty” tego typu.

Wynika to przede wszystkim z powodu systemu aukcyjnego funkcjonującego na podstawie ustawie o odnawialnych źródłach energii (OZE). Szacunkowa moc wygranych projektów PV w ostatniej takiej aukcji przeprowadzonej w listopadzie ub. roku może wynieść ponad 500 MW. Zaś fotowoltaika wciąż będzie notować trend wzrostowy na polskim rynku odnawialnych źródeł energii. 

Według rządowego projektu Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. rynek energii słonecznej w naszym kraju powinien wzrastać corocznie o 1 GW mocy. Tymczasem z projektu nowelizacji ustawy o OZE wynika, że moc instalacji PV w aukcji w 2019 r. może wynieść nawet 750 MW. 

Podczas tegorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach Piotr Czopek, dyr. Departamentu Energii Odnawialnej i Rozproszonej w Ministerstwie Energii wskazywał, że obecny koszt instalacji baterii fotowoltaicznej (2–2,5 mln zł za 1 MW) świadczy o kilkunastokrotnej obniżce cen, bo spadają one także na świecie, m.in. wskutek obniżki ceł na chińskie produkty. Zdaniem dyrektora, aby doszło do wspomnianej, kolejnej w tym roku aukcji, konieczna jest kolejna nowelizacja ustawy o OZE. Oprócz inwestorów w energetykę wiatrową z nowelizacji mają skorzystać firmy instalujące farmy fotowoltaiczne dla projektów o jednostkowej mocy do 1 MW. Dyrektor zapewnił, że jego resort chce, by została ona uchwalona jeszcze przed wakacjami. 

Tymczasem, z szacunków pochodzących z ubiegłorocznego raportu IEO, wynika, że na koniec 2020 r. łączna moc zainstalowana w fotowoltaice mogłaby wynieść ponad 1,2 GW.