- Zebraliśmy się dzisiaj, żeby porozmawiać nie tylko o tym, jak miasto stołeczne Warszawa pod wodzą Rafała Trzaskowskiego nie poradziło sobie z deszczem, ale także, by pogratulować mu "męstwa i odwagi" podczas spaceru po Bulwarach Wiślanych. My jako reprezentanci mieszkańców Warszawy chcemy za to podziękować tym oto kaloszem oraz "dyplomem uznania" 

- powiedział dziennikarzom warszawski radny Porozumienia oraz przewodniczący Młodej Prawicy Jan Strzeżek.

Działacze Młodej Prawicy i Forum Młodych PiS pojawili się przed stołecznym Ratuszem, by wręczyć prezydentowi Rafałowi Trzaskowskiemu "prezent".

Zdaniem szefa Młodej Prawicy miasto nie poradziło sobie z ulewami. Jako przykład Strzeżek podał sytuację na Bielanach, gdzie zalany został m.in. Park Młociński.

- Rafał Trzaskowski zamiast dokonać konkretnych działań, które sprawiłyby, że skutki tej wody zostałyby maksymalnie zmniejszone, wolał przejść się w świetle fotoreporterów po Bulwarach Wiślanych, gdzie sytuacja była zasadniczo opanowana

- podkreślił.

Strzeżek odniósł się w ten sposób do publikacji środowej stołecznej "Gazety Wyborczej", która poinformowała, że prezydent Warszawy wraz z rzecznikiem prasowym miasta Kamilem Dąbrową odwiedzili Bulwary Wiślane, kiedy przez stolicę przechodziła fala wezbraniowa. Prezydentowi zrobiono zdjęcie i podpisano: „Prezydent Trzaskowski i rzecznik ratusza Kamil Dąbrowa odważyli się wejść na zamknięte bulwary”.

Nathaniel Organ z Forum Młodych PiS powiedział podczas konferencji prasowej, że w tym roku Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe nie otrzymało dofinansowania ze stołecznego ratusza. Chodzi o kwotę w wysokości 200 tys. zł.

- Ekipa Rafała Trzaskowskiego odrzuciła w tym roku dofinansowanie dla WOPR-u, który jest bardzo ważną organizacją w Warszawie, przeciwdziałającą i pomagającą warszawiakom w kwestiach edukacyjnych związanych z powodziami i zapewnianiem bezpieczeństwa nad wodą. To pokazuje realne działania Ratusza

- zaznaczył Organ.

Po konferencji przedstawiciele Forum Młodych PiS i Młodej Prawicy udali się do kancelarii ratusza, by zostawić przyniesione ze sobą "prezenty". Kancelaria przyjęła tylko dyplom.